Strona główna Ekstraliga Stal czy Apator? Muszą sypnąć groszem

Stal czy Apator? Muszą sypnąć groszem

-

Bartłomiej Kowalski zdecydował, że opuści szeregi Eltrox Włókniarza Częstochowa, gdzie za konkurentów na pozycji juniora ma dwóch reprezentantów Polski, Jakuba Miśkowiaka i Mateusza Świdnickiego. Chętnych do zatrudnienia Kowalskiego nie brakuje, jest jedno “ale”.

Nowy pracodawca 19-latka, który przez ostatnie dwa sezony bronił barw Włókniarza, musi liczyć się ze sporym wydatkiem. Żużlowiec za podpis pod kontraktem, czy oficjalnie na przygotowania do sezonu, zażyczył sobie 400 tysięcy złotych plus “punktówka” i dojazdy. Pozyskaniem Kowalskiego są najbardziej zainteresowani prezesi w Toruniu i Gorzowie. Wydaje się, że w wyścigu po utalentowanego juniora lekką przewagę osiągnęli gorzowianie, chociaż wciąż sprawa nie została rozstrzygnięta. Prezesi liczą pieniądze, gdyż cena rośnie. Okazuje się, że nie wystarczy porozumieć się z zawodnikiem, ale swoje chce również częstochowski Włókniarz.

Czytaj więcej  Stal Gorzów odpowiada na zarzuty

(fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda) Bartłomiej Kowalski opuści szeregi Włókniarza Częstochowa

Dotychczasowy pracodawca Kowalskiego wyliczył, że ekwiwalent za wyszkolenie zawodnika wynosi prawie 300 tysięcy złotych. Zważywszy na fakt, że żużlowiec był na tzw. kontrakcie amatorskim (klub zapewniał mu sprzęt i dbał o jego motocykle, transport itp), to Włókniarz chce odzyskać część poniesionych kosztów. Z drugiej strony, prezesi z Gorzowa i Torunia, gdy podliczą wydatki, dwa razy się zastanowi. Zatrudnienie Kowalskiego, czyli juniora, który w ostatnim czasie jako gość ścigał się w drugoligowym Kolejarzu Opole, natomiast w ekstralidze częściej był kibicem, niż zawodnikiem.

Czytaj więcej  Max Fricke zdradza plany

Kilka klubów szuka juniora, by wzmocnić się na następny sezon. Gorzowianie mogliby skorzystać z tańszej opcji, czyli powrocie Mateusza Bartkowiaka i postawieniu na Oskara Palucha. Ale wiadomo, że ten drugi dopiero w przyszłym roku uzyska wiek uprawniający go do startów w lidze i co najważniejsze, będzie potrzebował czasu, aż zacznie punktować. Dlatego lepszym rozwiązaniem dla gorzowian może okazać się sprowadzenie Kowalskiego.

Reklama

W Toruniu sytuacja wygląda podobnie. Zawiódł w tym roku Karol Żupiński, natomiast Kamil Marciniec zastanawia się nad przenosinami do 1.ligi. W eWinner Apatorze rośnie presja wyniku i działacze wkroczyli do akcji, zapowiadają transfery. Jeśli znalazły się pieniądze na sprowadzenie Emila Sajfutdinowa i Patryka Dudka, to może znajdzie się jeszcze “parę groszy” na transfer Kowalskiego?

Reklama

Must Read

Kolejne wzmocnienia i wielkie pieniądze w Betard Sparcie Wrocław

Mistrz Polski wzmacnia swoje imperium. Już w przyszłym sezonie budżet Betard Sparty Wrocław może osiągnąć 20 milionów złotych.To byłby rekord w polskiej lidze żużlowej....