Strona główna Aktualności Sytuacja zmusiła, więc poszli do pracy

Sytuacja zmusiła, więc poszli do pracy

-

Żużlowe gwiazdy mają odłożone parę groszy na czarną godzinę, więc pandemia Covid-19 nie wywróciła ich życia do góry nogami. Mogą w izolacji przygotowywać się do sezonu. Gorzej wygląda sytuacja u niektórych zawodników, którzy nie mieli zaskórniaków.

W I lidze i w najniższej klasie rozgrywkowej jest wielu zawodników, którzy musieli dorobić i poszli do pracy.

Za kółkiem

Nikolai Klindt mieszka w Wielkiej Brytanii i postanowił wykorzystać żużlowy poślizg – opóźnienie ligowego startu. Jak powiedział, nie chciał siedzieć w domu i czekać. Duńczyk znalazł pracę w Tesco w charakterze dostawcy towaru. Codziennie spędza czas za kółkiem i dowozi towar. Klindt nie narzeka – wręcz przeciwnie, zarobią pieniądze i przede wszystkim, nie nudzi się. Żużlowiec ma wazny kontrakt z pierwszoligowym klubem z Ostrowa Wlkp. Klindt ucieszył się, gdy dostał wiadomość, że polska liga wystartuje i nawet została wyznaczona data inauguracji.

Nikolai Klindt codziennie spędza czas za kółkiem i dowozi towar (fot. Magazyn Żużel)

W magazynie

Nie tylko Klindt poszedł do pracy. Zatrudnienie poza sportem znalazł również Ricky Wells. Amerykanin stracił kilku swoich sponsorów, którzy wycofali się z żużla na skutek pandemii. Wells zapytał o pracę w Amazonie i został przyjęty. Żużlowiec pracuje codziennie na magazynie. Wells nie wie, jak potoczy się jego sportowa przyszłość. Dzisiaj nie wiadomo, czy oprócz polskiej ligi wystartują rozgrywki w innych krajach. Poza tym, Wells nie ukrywa, że jego sytuacja skomplikowała się z powodu ograniczonych środków finansowych. Amerykanin nie wyobraza sobie zycia bez motorsportu. Żużel jest jego pasją i po części również sposobem na życie.

Amerykanin Ricky Wells stracił kilku swoich sponsorów i teraz pracuje codziennie na magazynie (fot. Magazyn Żużel)

Kłopoty dosięgnęły nie tylko zagranicznych zawodników. Polscy żużlowcy również pracują. Przykład – Robert Chmiel. Wychowanek ROW Rybnik zdecydował się na transfer do Wybrzeża Gdańsk i co się okazało? Opóźnienie ligi sprawiło, że Chmiel podjął pracę.

Jest kierowcą w firmie, która na co dzień jest jego sponsorem. Ponadto pracuje jeszcze u kolegi, prowadzącego warsztat samochodowy, gdzie do jego obowiązków należą m. in. wymiana oleju i klocków hamulcowych oraz renowacja felg.

Musisz przeczytać

Wielkie wejście Petera Collinsa [cz. 2]

Druga część reportażu o nieco już zapomnianej postaci światowego żużla. Wczoraj pisaliśmy o początkach kariery Petera Collinsa. Dzisiaj o jej apogeum i niesamowitym wyczynie...