Strona główna Archiwum Szwecja i Dania zmartwione planami PGE Ekstraligi

Szwecja i Dania zmartwione planami PGE Ekstraligi

-

Federacja motocyklowa w Szwecji i jej urzędowy odpowiednik w Danii mają problem: nie chcą, by ich żużlowcy zgodzili się na skoszarowanie w Polsce. Jeśli zawodnicy przyjmą propozycję zamieszkania w naszym kraju, wówczas ligowe rozgrywki w Szwecji i Danii w tym roku, staną pod znakiem zapytania. A PGE Ekstraliga robi swoje i nie ogląda się na innych.

– Zagraniczne federacje, prowadzące ligowe rozgrywki, powinny się określić: kiedy planują inaugurację rozgrywek. Dzisiaj w ogóle nie wiadomo, czy w ogóle wystartują i kiedy – mówił prezes Ekstraligi Żużlowej Wojciech Stępniewski w Telewizji Canal+.

Szef ekstraligi zwrócił uwagę na fakt, że aż 27 polskich żużlowców w ub. roku startowało w lidze szwedzkiej. Liga w kraju “Trzech Koron” może mieć więc problem, jeśli polscy żużlowcy z niej będą zmuszeni zrezygnować. Wiadomo, że aktualnie każde opuszczenie Polski wiąże się z kwarantanną. Dlatego polska liga planuje skoszarować żużlowców w naszym kraju, aż do zakończenia ligowych zmagań.

Szwedzka Smederna Eskilstuna w tym roku bez Fredrika Lindgrena? (fot. Magazyn Żużel)

Szwecja i Dania vs Polska

Odwracając sytuację, nie tylko Szwecja i Dania miałyby kłopot, gdyby miejscowe kluby nie mogły skorzystać z usług polskich żużlowców. Analogicznie może być w Polsce. Oba skandynawskie kraje kręcą nosem, gdy chodzi o wydanie pozwolenia wyjazdu swoim rodakom do polskiej ligi. Fredrik Lindgren zdaje sobie sprawę, że wyjazd do Polski może wiązać się z konsekwencjami ze strony jego rodzimej ligi i reprezentacji kraju. Z kolei federacja w Danii poprosiła swoich żużlowców, by do 1 maja wstrzymali się z decyzją i na razie nie wyjeżdżali do Polski.

Reklama

Ciekawa sytuacja, bo wiadomo, że decyzja ma podłoże finansowe. Duńczycy czy Szwedzi więcej zarobią w Polsce, niż u siebie w kraju. Uwzględniając nawet cięcia finansowe, które w ostatnim czasie zaordynowała PGE Ekstraliga. Druga sprawa – dostali pieniądze z polskich klubów na przygotowanie do sezonu. Teraz je oddadzą, gdyby nie wypełnili umowy w PGE Ekstralidze?

Żużlowcy dobrze wiedzą, gdzie szampan z kawiorem i obstawiamy, że wybiorą lepsze warunki.

Musisz przeczytać

A jednak Pawlicki w GKM Grudziądz!

Nie miał lekkiego życia w tym sezonie, ale jak przystało na prawdziwego mężczyznę, spróbuje naprawić to, co zepsuł. Przemysław Pawlicki dostał kolejną szansę. W...

W Lesznie to nie działa