More
    Strona głównaAktualności„Tajski” spadł z nieba

    „Tajski” spadł z nieba [GALERIA]

    -

    – Dziękuję serdecznie wszystkim przyjaciołom, którzy dla mnie poświęcili swój czas w czwartek i nie tylko pomogli zorganizować mój testimonial, ale również przybyli na stadion i wspólnie mogliśmy się bawić – mówił szczęśliwy Tai Woffinden, który wczoraj na wrocławskim Stadionie Olimpijskim miał powody do świętowania – 10 lat startów w barwach Sparty Wrocław. Z tej okazji odbył się okolicznościowy turniej.

    Brytyjczyk spadł Sparcie z nieba – w przenośni i dosłownie. Tak dobrego żużlowca mogą pozazdrościć wrocławskiej drużynie inne kluby nie tylko w Polsce. I co ważne, Sparta posiada zawodnika spoza Polski oddanego klubowym barwom. Przecież nieraz był kuszony lepszymi propozycjami. „Woffi” nawet porzucił starty w lidze angielskiej, by skoncentrować się na polskiej lidze i startach w Speedway Grand Prix.

    Wczoraj „Tajski” też spadł z nieba na wrocławski stadion – za sprawą skoku ze spadochronem, w tandemie. Na podobny krok, korzystając ze spadochronu zdecydowało się czterech innych zawodników, m.in. Chris Holder, Jaimon Lidsey, Robert Lambert.

    Nikt nie odpuszczał

    W przerwach między wyścigami pokazał się na motocyklu Greg Hancock. Czterokrotny indywidualny mistrz świata pokręcił kółka i mimo długiej przerwy w ściganiu prezentował nienaganna technikę jazdy. Kibice podziękowali mu brawami na stojąco. Na widowni wśród kibiców wypatrzyliśmy rodzinę „Tajskiego”, przyjaciół i kolegów. Brytyjczyka wspierali sponsorzy nie tylko finansowo. Właściciel marki Monster, której Tai Woffinden jest wierny od wielu lat, włączył się również w organizacje turnieju „10 lat Woffindena w Sparcie”.

    Impreza miała charakter towarzyski, chociaż gdy wystartował turniej i zawodnicy stanęli przy taśmie, nikt nie odpuszczał. Niestety, doszło do groźnego wypadku. Gleb Czugunow zanotował defekt motocykla i wpadł na niego Robert Lambert. Kolizja wyglądała koszmarnie. Brytyjczyk przejechał po zawodniku Betard Sparty. Na torze pojawiły się aż trzy karetki pogotowia. Czugunow trafił do szpitala. Jeszcze dzisiaj przekażemy państwu więcej informacji o zdarzeniu i pokażemy zdjęcia z wypadku – bądźcie z nami.

    Po 20 biegach rozegrano wyścig finałowy. Co prawda, zabrakło w nim bohatera wieczoru, ale „Tajski” zgubił punkty w końcówce rywalizacji, gdy zaliczył wypadek na drugim wirażu. Woffinden jeszcze próbował ściągnąć motocykl z toru, by sędzia nie musiał przerywać wyścigu. Nie udało się. Najważniejsze, że Woffinden uniknął kontuzji i po turnieju razem z kibicami i najlepszymi zawodnikami zawodów bawili się razem z kibicami na scenie ustawionej przy stadionie.

    Reklama

    Najlepszymi okazali się zwycięzca Robert Lambert oraz Daniel Bewley i Bartosz Zmarzlik.

    Testimonial Taia Woffindena

    1. Robert Lambert (W. Brytania) 11+3 (3, 3, 2, 0, 3)

    2. Daniel Bewley (W. Brytania) 14+2 (3, 3, 3, 3, 2)

    3. Bartosz Zmarzlik (Polska) 11+1 (3, 1, 3, 1, 3)

    4. Patryk Dudek (Polska) 11+0 (0, 2, 3, 3, 3)

    5. Martin Vaculik (Słowacja) 8 (2, 3, 2, 0, 1)

    6. Tai Woffinden (W. Brytania) 8 (2, 1, 3, w, 2)

    7. Francis Gusts (Łotwa) 7 (0, 0, 1, 3, 3)

    8. Chris Holder (Australia) 7 (3, 2, 2, 0, 0)

    9. Jonas Jeppesen (Dania) 7 (1, 3, 0, 2, 1)

    10. Fredrik Lindgren (Szwecja) 7 (1, 2, 1, 3, 0)

    11. Jaimon Lidsey (Australia) 7 (0, 1, 2, 2, 2)

    12. Maciej Janowski (Polska) 7 (2, 2, 1, 1, 1)

    13. Michał Curzytek (Polska) 5 (2, 0, 0, 1, 2)

    14. Bartłomiej Kowalski (Polska) 4 (1, 0, 0, 2, 1)

    15. (R1) Mateusz Panicz (Polska) 3 (1, 2, t, 0, 0)

    16. Gleb Czugunow (Rosja) 2 (1, 1, w, -, -)

    17. Matias Nielsen (Dania) 0 (0, 0, u/-, -, -)

    Reklama

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!
    Proszę podać swoje imię tutaj

    - Advertisment -

    Must Read

    Rozpędzony Motor Lublin jedzie po mistrzostwo Polski

    Kolejny przystanek - Leszno - lublinianie zaliczyli z przytupem. Motor Lublin jako jedyna zespół w PGE Ekstralidze pozostaje niepokonany. Wczoraj na "Smoku" zwyciężył 47:43.Tropikalny...