Strona główna Aktualności Talent czystej wody jako zawodnik i trener. Dzisiaj kończy 69 lat!

Talent czystej wody jako zawodnik i trener. Dzisiaj kończy 69 lat!

-

Zachwycał świetną jazdą w barwach Stali Gorzów oraz Unii Tarnów. Jego żużlową podróż przerwał wypadek w 1988 roku. Od wtedy musi jeździć na wózku inwalidzkim. Feralna kraksa nie przerwała jednak jego miłości do speedwaya. Bogusław Nowak, legendarny żużlowiec obchodzi 69. urodziny.

Reklama

Bogusław Nowak swoją przygodę z czarnym sportem rozpoczął w 1969 roku. Wówczas zapisał się na treningi do szkółki juniorskiej Stali Gorzów. W tym samym roku w wieku 17 lat zdał licencję. Nowak był jednym z wyróżniających się młodzieńców. Co ciekawe podczas naboru było ich ponad sto, a licencję zdało tylko trzech. Oprócz Nowaka byli to Ryszard Fabiszewski i Mieczysław Woźniak. Pierwszy sezon Nowak zaliczył w roku 1970, kończąc rozgrywki ze średnią 1,36 pkt/bieg.

Bogusław Nowak obchodzi dzisiaj 69. urodziny! Sto Lat! (fot. YouTUbe)

Fotografia z biografii Bogusława Nowak z cyklu “Asy żużlowych torów” (wydawnictwo Danuta)

Minęły trzy lata i wychowanek Stali Gorzów złapał wiatr w żagle. Rok 1973 był bowiem przełomowy dla Nowaka pod wieloma względami. Ze Stalą Gorzów zdobył złoty medal drużynowych mistrzostw Polski, w rywalizacji indywidualnej na torze w Rybniku zdobył brąz. Do tego doszło jeszcze 2. miejsce w Srebrnym Kasku.

Czytaj więcej  Ostrovia: z nogą Grzegorza Walaska nie tak źle. Ale i tak trzeba go kimś zastąpić

Reprezentanta gorzowskiej Stali cechowała olbrzymia mądrość torowa, jak i również poza torowa. Przez pewien czas urodzony w 1952 roku zawodnik łączył jazdę na żużlu ze studiami. Wychodziło mu to bardzo dobrze.

Najlepszy okres w karierze

W 1977 roku Nowak zaliczył najlepszy sezon w karierze. Znów wywalczył ze Stalą Gorzów złoto DMP (wcześniej gorzowianie wygrywali ligę także w latach 1975-1976), na własnym torze sięgnął po złoto IMP, a później skompletował hat tricka, wygrywając wspólnie z Jerzym Rembasem mistrzostwo Polski par klubowych. Oczywiście występy Nowaka nie przeszły bez echa i został on powołany do kadry narodowej na finał drużynowych mistrzostw świata we Wrocławiu. Polacy zdobyli wówczas srebrny medal.

W następnych latach wychowany w Gorzowie zawodnik nie spuszczał z tonu. Zazwyczaj bez problemu przekraczał średnią 2 pkt/bieg. W 1978 roku czwarty raz z rzędu sięgnął ze swoim klubem po złoto DMP, a trzy lata później osiągnął sukces poza sportowy, bo został magistrem wychowania fizycznego. Nowak studiował w filii poznańskiej AWF w Gorzowie.

Czytaj więcej  Magia Falubazu. Huszcza czy Protasiewicz?

Jego mocna pozycja w macierzystej drużynie nie podlegała dyskusji. Po tym, jak jeden z liderów Stali Gorzów zakończył studia, zarząd klubu zaproponował mu funkcję jeżdżącego trenera.

Kolejne lata chwały i przejście do Tarnowa

Efekt był piorunujący. Nowak doskonale odnajdywał się roli łączonej i prowadził gorzowski zespół do kolejnych sukcesów. W 1983 roku Stal wywalczyła kolejny tytuł mistrzowski, a jej trener wykręcił średnią na poziomie 2,38 pkt/bieg. W kolejnym sezonie nastąpiła jeszcze poprawa wyników indywidualnych, czego efektem była fenomenalna średnia 2,46 pkt/bieg. Jak się później okazało, sezon 1984 nieoczekiwanie był ostatnim Bogusława Nowaka w barwach Stali Gorzów. Rok później bowiem doświadczony zawodnik ponownie spełniał się w funkcji jeżdżącego trenera, ale już w II-ligowej Unii Tarnów.

Tarnowskie środowisko gwiazdę polskiego żużla przyjęło bardzo ciepło. Nowak miał pomóc drużynie w awansie do najwyższej klasy rozgrywkowej. Ta sztuka udała się już w pierwszym sezonie, dzięki czemu w Tarnowie znów zapanował szał na żużel.

Czytaj więcej  „Domin” dominator. Brawo!

Po powrocie do rywalizacji na najwyższym poziomie Nowakowi wiodło się różnie, ale dalej był on wielkim wsparciem dla młodszych zawodników. Tarnowianie co roku dosyć pewnie utrzymywali się w lidze, a to było najważniejszym celem klubu. Wszystko układało się pięknie aż do 4 maja 1988 roku…

Wówczas Bogusław Nowak brał udział w finale mistrzostw Polski par klubowych w Rybniku. Reprezentant Unii Tarnów upadł na prowadzeniu na prostej. Dwaj zawodnicy jadący za nim zdołali go ominąć, ale nie zdążył tego zrobić Grzegorz Dzikowski, który wówczas zamykał stawkę zawodników. Po jakimś czasie okazało się, że Bogusław Nowak ma złamany kręgosłup i już nigdy nie wróci do pełnej sprawności. W taki feralny sposób zakończyła się kariera wielkiego zawodnika, który swoimi sukcesami mógłby obdzielić kilku innych żużlowców.

Świetny wychowawca młodzieży

Mimo koszmarnego wypadku Bogusław Nowak pozostał przy żużlu. Zaczął prowadzić szkolenie w ośrodku minispeedway’a w Wawrowie. Legendarny żużlowiec wychował wielu zawodników, którzy zdawali licencję głównie w barwach Stali Gorzów. To u Nowaka pierwsze kroki stawiał Bartosz Zmarzlik, który obecnie jest już 2-krotnym indywidualnym mistrzem świata.

Reklama

Na tym jednak lista uznanych żużlowców się nie zatrzymuje. Pod wodzą Nowaka swoje skrzydła rozwijali: Krzysztof Cegielski, Paweł Hlib, Kamil Brzozowski, czy też Zbigniew Suchecki.

Bogusław Nowak, w każdym klubie, w którym się pojawiał, pozostawiał radość i dobre wyniki. Sprawdził się zarówno jako zawodnik i szkoleniowiec.

Reklama


Must Read

Jutro odpalą silniki!

Jeśli pogoda nie spłata figla, to jutro o godz. 12 odbędzie się pierwszy trening na torze w Ostrowie Wielkopolskim. Żużlowcy Arged Malesa Ostrovii nie...