Strona główna I i II liga Telewizja w 2. lidze - tak czy nie? Prezesi klubów nie mają...

Telewizja w 2. lidze – tak czy nie? Prezesi klubów nie mają wątpliwości

-

Jakiś czas temu, prezesi klubów żużlowych występujących w rozgrywkach 2.ligi mieli wątpliwości i zgłaszali do Głównej Komisji Sportu Żużlowego swoje niezadowolenie z transmisji meczów 2.ligi. Nie chodziło o jakość przekazu i merytoryczną stronę relacji, ale zupełnie o coś innego.

Największy i chyba jedyny problem stanowią terminy zawodów narzucone przez telewizję i żużlowe władze. Prezesi w większości mówią jednym głosem i zapewniają, że chcą telewizję na stadionach i przekaz z meczów, ale kwestionują porę rozgrywania zawodów. Spotkania najczęściej rozpoczynały się o godzinie 12.

Czytaj więcej  Limiter: pomoże czy bardziej zaszkodzi?

– Chcemy mieć telewizję u siebie, gdyż przekaz z zawodów przyciąga sponsorów, ale nie chcemy, żeby mecze zaczynały się o 12 – mówił kilka dni temu podczas konferencji prasowej Jakub Kozaczyk z PSŻ Poznań.

(fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda) Problemem nie są transmisje, ale godziny meczów

– Ja też nie mam nic przeciwko telewizji i transmisjom z zawodów. Tylko nie róbcie meczów o godzinie 12. Kto w samo południe przyjdzie na stadion? Godzina 15 w niedzielę, to jest najlepszy czas na zawody. Może być nawet sobota, tylko nie w samo południe – apeluje Sławomir Knop, prezes Metaliki Recycling Kolejarza Rawicz.

Reklama

– Takie stanowisko przeważa w większości klubów, o ile nie wszystkich. Telewizja ma swoje duże plusy, ale godzina 12 jest przeciwko kibicom. Przede wszystkim tym, którzy przychodzą na stadiony. Myślę, że to będzie przedmiotem dyskusji przy wyborze telewizji na kolejne rozgrywki. Liczymy, że władze Polskiego Związku Motorowego wezmą to pod uwagę – mówi z nadzieją Grzegorz Struzik z PSŻ Poznań.

W nowym sezonie w 2.lidze wystartuje 8 drużyn, w tym jeden z Niemiec (Wolfe Wittstock) i jeden z Łotwy (Lokomotiv Daugavpils).

Reklama

Must Read

“To pozytywne zaskoczenie, bo mówiło się o dużo słabszych zawodnikach”

Rozmowa ze Stanisławem Burzą – wychowankiem i byłym zawodnikiem Unii TarnówJeszcze Unia nie zginęła. Choć jaskółki pofrunęły naprawdę nisko. Wygrzebie się Tarnów z tej...