Strona głównaAktualnościTo jego Greg Hancock wskazuje jako swego następcę

To jego Greg Hancock wskazuje jako swego następcę

-

Od czasu zakończenia kariery przez Grega Hancocka w ścisłej światowej czołówce nie ma żadnego Amerykanina. W następnych latach może się to zmienić. Czterokrotny mistrz świata wskazuje, kto mu imponuje.

Uwagę Grega Hancocka przykuwa Luke Becker. Niespełna 23-letni zawodnik po raz pierwszy pokazał się szerszej publiczności w 2016 roku podczas półfinału Drużynowego Pucharu Świata. Zastępował wówczas właśnie Grega Hancocka. Rok później nastolatek pokazał, że potrafi się ścigać. Podczas turnieju barażowego w Lesznie wyprzedził na dystansie m.in. Troya Batchelora, który przecież zna tor przy ul. Strzeleckiej bardzo dobrze.

Czytaj więcej  Apator vs Ostrovia: Toruń po raz kolejny zabawił się z rywalem

Amerykanin stopniowo zaczął się przebijać do świadomości kibiców. Jednak prawdziwy wystrzał formy nastąpił u niego w minionym sezonie, czyli w pierwszym spędzonym w gronie seniorów. Becker w polskiej lidze skorzystał z przepisu o zawodniku do lat 24 w składach drużyn.

(fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda) Luke Becker

Był objawieniem zaplecza najwyższej klasy rozgrywkowej. W barwach Orła Łódź osiągnął średnią 1,857 pkt/bieg.

– Luke to facet, który ciągle robi postępy. Nie doznaje często kontuzji, które są przecież częścią gry o nazwie żużel – powiedział Greg Hancock w rozmowie z fimspeedway.com

Czytaj więcej  Termin przydatności... kasku

– Jest typem zawodnika, który bardzo ciężko pracuje. Spędziliśmy razem sporo czasu. Widać, że chce osiągać dobre wyniki. Pewne rzeczy nie dzieją się nagle. On jest utalentowany do pewnego poziomu. Jego etyka pracy jest jednak u niego wyżej od talentu. Stara się być lepszym i myślę, że opłaci mu się to w przyszłości – dodał Hancock.

Miniony rok pokazał także wyraźnie, że Becker jest liderem reprezentacji USA. W półfinale Speedway of Nations toczył równorzędne pojedynki z gwiazdami światowych torów, Leonem Madsenem oraz Mikkelem Michelsenem. Łącznie zdobył 21 z 28 punktów swojej drużyny. Dodatkowo sięgnął po mistrzostwo Szwecji w barwach Dackarny Malilla.

Reklama

Wydaje się, że w tej chwili nie ma lepszego kandydata z USA od Luke’a Beckera, który mógłby się włączyć o awans do cyklu Grand Prix. Jeśli zawodnik Orła Łódź nadal się będzie tak rozwijał, to miejsce w elicie może sobie zapewnić już w ciągu najbliższych sezonów.

Reklama
- Advertisment -

Must Read

Po bolesnym laniu pomoże „Diabłom”?

Niemiecki pierwszoligowiec z Landshut przegrał w Gnieźnie różnicą aż 14 punktów. Dotkliwa porażka zabolała. Jak się okazało, był to ostatni dzwonek na ratowanie sytuacji....