Strona główna Aktualności To oni zrobili największy szum. Poprowadzi ich Sławomir Kryjom

To oni zrobili największy szum. Poprowadzi ich Sławomir Kryjom

-

To, o czym mówiono od pewnego czasu, stało się faktem. AC Landshut Devils dołączyło do międzynarodowej obsady 2. ligi w sezonie 2021. Niemiecki zespół zrobił wielki szum podczas ostatniego dnia okienka transferowego.

Reklama

Najbardziej utytułowana drużyna w historii żużlowej Bundesligi dołączyła do rozgrywek w Polsce. Taki scenariusz jeszcze miesiąc temu wydawał się rodem z science-fiction. Klub poinformował jednak, że zdecydował się na starty w 2. Lidze. Polski Związek Motorowy otrzymał od niemieckiego zespołu już wszystkie dokumenty, które są niezbędne w procesie licencyjnym. Ruszy on 29 listopada.

Czytaj więcej  W Lesznie „sportowa złość i żal...” po stracie wychowanków

Klub wystąpi pod nazwą Trans MF Landshut Devils. „Diabły” będą dysponować bardzo ciekawym składem. Liderami zespołu będą dwaj najlepsi niemieccy żużlowcy, czyli Martin Smoliński i Kai Huckenbeck. Pierwszy z nich startował kiedyś w cyklu Grand Prix, a Huckenbeck ma za sobą epizod w PGE Ekstralidze, w GKM-ie Grudziądz. Formację seniorską uzupełniają: Tobias Busch, Nick Skorja, Michael Haertel, Valentin Grobauer.

Reklama

Niemiecki zespól poprowadzi Polak, Sławomir Kryjom (fot. Facebook/AC Landshut Devils)

Klub zasilili także czterej młodzieżowcy: Norick Bloedorn, Mario Niedermeier, Maximilian Troidl oraz Marius Hillebrand. Z tego grona można upatrywać kandydata do miana objawienia ligi. Może nim być Norick Bloedorn, który ma dopiero 16 lat, ale także wielki talent. Dwa lata temu został mistrzem świata w miniżużlu.

Co ciekawe niemiecki klub poprowadzi Sławomir Kryjom. 40-latek ostatnio pełnił rolę eksperta telewizji Canal+. Ma jednak ogromne doświadczenie i obycie w sporcie żużlowym. Kilka lat temu był menadżerem klubu z Torunia, a wcześniej kierownikiem Unii Leszno.

Czytaj więcej  Sparta Wrocław może mieć pod górkę

Już teraz wiemy, że w sezonie 2021 kluby drugoligowe czekają bardzo długie podróże na mecze. W rozgrywkach wystąpią cztery zespoły z Polski, dwie drużyny z Niemiec oraz spadkowicz z eWinner 1. ligi, czyli łotewski Lokomotiv Daugavpils. Odległość z Landshut do Daugavpils wynosi aż 1645 km.

Być może uczestnictwo niemieckich zespołów w polskiej lidze wpłynie pozytywnie na sytuację żużla w tym kraju. Mecze „derbowe” Wolfe Wittstock z Landshut Devils będzie z pewnością śledzić sporo kibiców czarnego sportu za naszą wschodnią granicą i będzie to dodatkowy smaczek również dla Polaków.

fot. Facebook/AC Landshut Devils

Reklama


Musisz przeczytać

Roman Jankowski zdradza, kto jest najbliżej występów w Ekstralidze

Fogo Unia Leszno rozpoczęła przygotowania do nowego sezonu. Treningi w sali gimnastycznej prowadzi trener Michał Turyński. W szeregach leszczyńskich Byków znalazła się liczna grupa...