Strona główna I i II liga "To pozytywne zaskoczenie, bo mówiło się o dużo słabszych zawodnikach"

“To pozytywne zaskoczenie, bo mówiło się o dużo słabszych zawodnikach”

-

Rozmowa ze Stanisławem Burzą – wychowankiem i byłym zawodnikiem Unii Tarnów

Jeszcze Unia nie zginęła. Choć jaskółki pofrunęły naprawdę nisko. Wygrzebie się Tarnów z tej II ligi?

(fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda)

Jak ja bym tego bardzo chciał! Ale trzeba patrzeć na to wszystko realnie. Bardzo się cieszę, że w ogóle udało się uratować klub i nie będzie żadnej przerwy w startach ligowych. A to byłby dopiero problem, bo wiemy jak to się skończyło w niektórych miastach żużlowych. Do dzisiaj nie mogą wrócić.

I jaka będzie najbliższa przyszłość Unii Tarnów?

Uważam, że się podniesie. Nie mówię tego, bo jestem z tym klubem związany od lat, ale dlatego, że znam tych ludzi i widzę jak dużo serca i pracy wkładają w to, żeby sytuacja w klubie się poprawiła i Unia znów mogła dawać radość tarnowskim kibicom. W tym roku powodów do radości praktycznie nie było. Widzę, że są w tej chwili nowe pomysły, nowe twarze i nowi ludzie. Ocalili klub, nie wycofują się, nie zmieniają nazwy i nie kombinują. Chcą się rozliczyć z długów, które narastały za poprzedników. To pokazuje, że poważnie podchodzą do tego wszystkiego i to daje nadzieję, że najgorsze tarnowski żużel ma już za sobą.

Czytaj więcej  Wiktor Kułakow zawodnikiem Wybrzeża Gdańsk!

O awans do I ligi raczej będzie trudno. Skład to jedna wielka niewiadoma. Począwszy od Batchelora i Ljunga, przez Bobera, po juniorów.

Ale nie zawsze taka niewiadoma oznacza, że będzie źle. A jak zaskoczą i wszystkim wyjdzie dobry sezon? Wiadomo, że drużyna została stworzona na miarę możliwości finansowych, nikt tu nie ściągał wielkich gwiazd żużlowych torów, ale uważam, że Ljung, Batchelor, czy Rolnicki to są ciekawe nazwiska i ludzie, którzy w II lidze spokojnie powinni robić, przyzwoite punkty.

Reklama

Na pewno są braki, ale o nich nie ma co mówić, bo przecież w każdym zespole takie braki wyjdą. Kibice chyba obawiali się najgorszego scenariusza, a z tego co słyszę, niektórzy są naprawdę pozytywnie zaskoczeni, bo mówiło się o znacznie słabszych zawodnikach w pewnym momencie. Ja ze swojej strony jak tylko będę mógł to zawsze coś podpowiem, czy doradzę. Z wielką uwagą będę obserwował jak się potoczą losy, tej nowej Unii Tarnów. Dużo ludzi już przekreśliło klub, że oni nie wyjadą, a jadą dalej.

Reklama

Must Read

“To pozytywne zaskoczenie, bo mówiło się o dużo słabszych zawodnikach”

Rozmowa ze Stanisławem Burzą – wychowankiem i byłym zawodnikiem Unii TarnówJeszcze Unia nie zginęła. Choć jaskółki pofrunęły naprawdę nisko. Wygrzebie się Tarnów z tej...