Strona główna Aktualności UOKiK sprawdza, czy w żużlu jest zmowa cenowa

UOKiK sprawdza, czy w żużlu jest zmowa cenowa

-

Rozmowa z Tomaszem Chróstnym – prezesem UOKiK

Dlaczego UOKiK bierze nagle pod lupę żużel?

(fot. UOKiK)

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów bierze pod lupę wszelkie działania, które mogą stanowić praktyki naruszające konkurencję. Docierały do nas sygnały, że mogło dojść do złamania prawa antymonopolowego właśnie w tej dyscyplinie sportowej. Mam na myśli m.in. możliwe porozumienie dotyczące ustalania zasad wynagradzania żużlowców. W ramach postępowania wyjaśniającego chcemy zweryfikować na ile sygnały mają potwierdzenie w rzeczywistości. Będziemy przyglądać się praktykom, które mogły potencjalnie zaistnieć pomiędzy Polskim Związkiem Motorowym, organizatorami rozgrywek i klubami żużlowymi. Będziemy pytać uczestników rynku, a także zweryfikujemy rolę PZMot.

Tylko dlaczego ta kontrola właśnie teraz? Przecież średnio rozgarnięty kibic, wie co się dzieje od dawna w sporcie żużlowym i w naszych klubach…

Zajmujemy się całym rynkiem, stąd ważne są informacje pochodzące od sygnalistów, które pomagają nam lepiej identyfikować obszary wymagające podjęcia działań, to jest takie gdzie mogły wystąpić niedozwolone praktyki czy porozumienia. Czy rzeczywiście one zaistniały to będziemy mogli stwierdzić po przeprowadzonym postępowaniu wyjaśniającym.

Czytaj więcej  Dariusz Śledź: trzeba przyznać, że zaskoczył

Ale o co właściwie chodzi? Proszę to wyjaśnić kibicom. Prezesi z jednego, drugiego i trzeciego klubu nie mogą przy kawie ustalić: panowie, nie płacimy zawodnikowi więcej niż dwie „bańki” za sezon, bo zbankrutujemy?

Proszę nie zapominać, że wszystkie kluby sportowe, w tym także żużlowe, są w rozumieniu polskich i europejskich przepisów przedsiębiorcami. Nie mogą zatem stosować praktyk ograniczających konkurencję. Absolutnie nie może dojść do sytuacji, w ramach której kluby ustalają pomiędzy sobą, albo w porozumieniu z organizatorem rozgrywek, takie elementy jak np. maksymalne wynagrodzenie dla zawodników. Wspólne ustalenia w tym zakresie może wyeliminować ważny czynnik wpływający na konkurencję pomiędzy drużynami, czyli rywalizację o jak najlepszych zawodników. W przypadku skoordynowanych działań kluby mogłyby pozwolić sobie na obniżenie świadczeń pieniężnych żużlowcom bez obaw, że inne drużyny zaoferują im lepsze warunki. Zakontraktowani sportowcy mają z kolei bezpośrednie przełożenie na pozycję klubu na rynku. Co do zasady im lepszych zawodników pozyska klub, tym lepsze wyniki osiągnie w rozgrywkach, co z kolei oznacza większą sprzedaż biletów oraz łatwiejsze pozyskanie sponsorów. Czyli możemy mieć do czynienia z praktykami ograniczającymi konkurencję pomiędzy przedsiębiorcami, zadaniem prezesa UOKiK jest ich eliminowanie z rynku tak aby jego rozwojem kierowała uczciwa konkurencja a nie nieuczciwi przedsiębiorcy czy menedżerowie.

Reklama

Ile ta cała procedura wyjaśniająca może potrwać?

Rozpoczęliśmy nasze postępowanie kilkanaście dni temu. O efektach będziemy informować przy kolejnych etapach działań.

Reklama

Must Read

Kolejne wzmocnienia i wielkie pieniądze w Betard Sparcie Wrocław

Mistrz Polski wzmacnia swoje imperium. Już w przyszłym sezonie budżet Betard Sparty Wrocław może osiągnąć 20 milionów złotych.To byłby rekord w polskiej lidze żużlowej....