Strona główna I i II liga W Ostrowie Wlkp. kilka znaków zapytania

W Ostrowie Wlkp. kilka znaków zapytania

-

Nowy sezon, nowe rozdanie, nowe nadzieje. Z takim przesłaniem przystąpi do rozgrywek 1 ligi większość zespołów, w tym Arged Malesa Ostrovia Ostrów Wlkp. W zespole trenera Mariusza Staszewskiego pojawiło się kilka nowych twarzy. Skład drużyny wydaje się być zbilansowany. Zobaczymy, jak będzie w praktyce, gdy wystartuje liga.

Reklama

Prezes klubu Waldemar Górski i trener Staszewski twierdza, że kadrę Ostrovii udało się skompletować na miarę finansowych możliwości. Głównym celem było zatrzymanie liderów zespołu, bo Tomasz Gapiński i Nikolai Klindt dostali propozycję z innych klubów. Ofertę zmiany pracodawcy otrzymał również trener Mariusz Staszewski. Staszewskiego i “Gapę” chciała mieć u siebie bydgoska Polonia.

Nikolai Klindta udało się zatrzymać w Ostrowie (fot. Magazyn Żużel)

Nie ma już w Ostrowie Grzegorza Walaska i Rafała Okoniewskiego, ale są nadzieje związane z transferem Olivera Berntzona. Szwed w ub. roku przebojem wjechał na salony. Zaliczył udane starty w barwach gnieźnieńskiego Startu i co najważniejsze, zakwalifikował się do udział w Speedway Grand Prix’2021. Berntzon będzie debiutantem w światowej elicie. Pierwszy rok, pierwsze przetarcie mogą okazać się absorbujące, ale kiedy atakować, jak nie teraz. Przyszedł czasy, żeby “Oli” udowodnił swoje możliwości i spełnił marzenia.

Czytaj więcej  Tomasz Orwat ze łzami w oczach pisze, że musi odejść z klubu

Berntzon z Gapińskim i Klindtem maja szansę stworzyć mocny fundament w ligowym Ostrowie. Gdy swoją cegiełkę dołożą juniorzy, posiadający potencjał i ciągle rozwijający swoje umiejętności, to Ostrovia ma szansę zostać tzw. czarnym koniem rozgrywek.

– Wzmocniliśmy formację zagraniczną w naszej drużynie. Poza tym, przedłużyliśmy współpracę z liderem Nikolaiem Klindtem. Założenia jakie mieliśmy razem trenerem Staszewskim w okresie transferowym udało się zrealizować – ocenia prezes Waldemar Górski.

Czytaj więcej  Ekstraliga Żużlowa: wiemy, co napisali do zawodników

W ub. roku zostały podrażnione ambicje Adriana Cyfera i Daniela Kaczmarka. Obaj mieli lepsze i gorsze występy. Na pewno stać ich na więcej.

Adriana Cyfera na pewno stać na więcej niż pokazał w ub. sezonie (fot. Magazyn Żużel)

Ten drugi, czyli Kaczmarek, nie miał zbyt wielu okazji do sprawdzenia się w ligowej konfrontacji i po sezonie zdecydował się na transfer i pożegnał się z Unią Tarnów. Dwukrotny mistrz Polski juniorów mieszka pod Lesznem i będzie miał bliżej na treningi i zawody do Ostrowa Wlkp. O miejsce w składzie przyjdzie mu rywalizować z Patrickiem Hansenem. Duńczyk jeździł w RzTŻ Rzeszów, zdobywając w 2 lidze średnią biegową na poziomie 2 punktów.

– Przygotowania do sezonu przebiegają zgodnie z planem. Jaki czeka nas sezon? Oby wróciła normalność i kibice mogli bez ograniczeń przychodzić na stadion. Co do wyniku sportowego, to mamy swoje plany i ambicje, ale, jak to jest w życiu, wszystko zweryfikuje tor – mówi trener Mariusz Staszewski.

Reklama


Musisz przeczytać

Jedyna taka na świecie

Pierwsza na świecie i prawdopodobnie jedyna cyfrowa biblioteka żużlowa funkcjonuje w Lesznie. Choć akurat miejsce jej funkcjonowania jest informacją najmniej istotna – korzystać może...

Nowy sternik w Starcie