Strona główna Aktualności "W Rosji nie mamy tylu obostrzeń"

“W Rosji nie mamy tylu obostrzeń”

-

Wiktor Kułakow okazał się jednym z bohaterów w eWinner 1 lidze w 2020 roku. Rosjanin zimą zmienił pracodawcę, przenosząc się z Apatora Toruń do Wybrzeża Gdańsk. Teraz przygotowuje się do sezonu, trenując w ojczyźnie i z dużymi nadziejami oczekuje inauguracji rozgrywek.

Reklama

(fot. Facebook/W.Kulakov)

– Mamy obostrzenia w Rosji, ale nie są one aż takie, jak w Polsce. Część sklepów jest zamknięta, ale np. siłownie mamy otwarte, więc nie ma problemu, by pójść i poćwiczyć. Oczywiście nie jest tak, że mogą wejść wszyscy. Są ograniczenia i jednocześnie może przebywać na siłowni określona liczba osób. Podobnie wygląda w przypadku kin czy restauracji. Choć ja akurat staram się mniej wychodzić z domu, żeby zminimalizować ryzyko zakażenia – mówi Wiktor Kułakow, dzieląc się swoimi spostrzeżeniami i opinią o pandemii za pośrednictwem klubowych mediów Wybrzeża Gdańsk.

Czytaj więcej  Nie ruszaj Drabika!

Kułakow oprócz startów w polskiej 1 lidze przygotowuje się do występów w lidze szwedzkiej. Rosjanin podpisał kontrakt z drużyną Vastervik Speedway.

– Z jednej strony mamy lepiej niż w Polsce. Z drugie jednak w Rosji jest więcej osób zakażonych niż w Polsce. Oczywiście ma to związek z wielkością obu krajów – tłumaczy żużlowiec.

Czytaj więcej  Speed Car Motor Lublin: czy juniorzy zrobią wynik?

– Aktualnie jesteśmy na etapie kompletowania sprzętu. Ostatnio rozmawiałem z mechanikami i nie wszystko jest jeszcze gotowe. Ufam im, dzięki czemu nie muszę wydzwaniać co chwilę i pytać, jak idzie praca. Oni sami dokładnie wiedzą, co mają robić. Nie będziemy jednak za dużo kombinować. Silniki zostają te same, od tego samego tunera. Muszę przyjechać do Gdańska i zobaczyć, jak wygląda tor. W zależności od tego poczynimy kolejne inwestycje, ale pod względem sprzętowym nigdy nie miałem żadnych problemów.

Kułakow dostał propozycję, by startować również w Danii. 25-latek na razie nie bierze pod uwagę występów w lidze rosyjskiej.

– Miałem propozycję z ligi duńskiej, ale cały czas czekam na rozwój sytuacji – potwierdza 25-latek. – Chciałbym też wystartować w lidze rosyjskiej, ale tej chwili trudno cokolwiek powiedzieć, bo nie wiemy jakie ligi wystartują i jaki będzie regulamin. Dodatkowo dochodzi cała logistyka, czy będzie można przemieszczać się między państwami, czy trzeba będzie poddać się kwarantannie. Niektórzy zawodnicy startujący w Polsce podpisali umowy z rosyjskimi klubami, choćby w Turbinie Bałakowo, ale myślę, że tam nie pojadą.

Fot.Facebook/W.Kulakov

Reklama


Must Read

Jason Doyle dojechał i zaczęli zgrupowanie

Zamiast Hiszpanii jest kurort wypoczynkowy w Boszkowie koło Leszna. Tam właśnie drużynowy mistrz Polski zorganizował swoją bazę na krótki integracyjno-treningowy rekonesans w ramach przygotowań...