Żużlowcy korzystają z urlopów. Większość z nich rozjechała się po świecie. Trochę leniuchowania – po ciężkim i pracowitym sezonie – jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Ale powoli czas kończyć wypoczynek. Niektórzy zawodnicy mają już zaplanowane treningi. Startują one pod koniec listopada lub w innych przypadkach, na początku grudnia.

Emil Sajfutdinow z rodzina na wypoczynek wybrał się do Dubaju. Pogoda gwarantowana. Zawodnik Unii Leszno znalazł czas, by wpaść do Mediolanu. Zakupy w stolicy mody?
Nicki Pedersen swoja towarzyszkę życia zabrał na Florydę. Gościli w Miami i na Wyspach Bahama. U Duńczyka po kontuzji nie ma już śladu. Akumulatory naładowane i tylko patrzeć, jak wskoczy na motocykl. W Grudziądzu na pewno bardzo liczą na jego zdobycze punktowe i wiadomo, widowiskową jazdę.

Martin Vaculik wykorzystując przerwę między żużlowymi sezonami wybrał się do Nowego Jorku. Z kolei, Niels Kristian Iversen z żoną i córeczką bawili na Malediwach.
Żużlowcy odpoczywają, by za chwile wrócić do treningów. Mają już podpisane kontrakty. A kibice zapewne nie mogą się doczekać ligowych emocji. Jeszcze trochę. Oby do wiosny.