More
    Strona głównaAktualnościWłókniarz Częstochowa jeszcze bez zwycięstwa. Juniorzy nie dają handicapu

    Włókniarz Częstochowa jeszcze bez zwycięstwa. Juniorzy nie dają handicapu

    -

    Za nami dopiero dwie ligowe kolejki, ale już teraz jasno widać, że młodzieżowcy Włókniarza Częstochowa mają olbrzymi problem ze zdobywaniem punktów. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jeszcze rok temu byli czołowymi juniorami na świecie.

    W sezonie 2021 częstochowscy kibice mogli być dumni ze swojej pary młodzieżowej. Kapitalnie spisywał się przede wszystkim Jakub Miśkowiak, który wykręcił średnią 1,965 pkt/bieg. „Misiek” potrafił w kilku meczach z rzędu zdobywać powyżej 10 punktów i w razie potrzeby zastępować słabiej dysponowanych seniorów.

    Klasę Miśkowiaka potwierdziły Indywidualne Mistrzostwa Świata Juniorów, które zakończył ze złotym medalem na szyi.

    Czytaj więcej  Jutro wjeżdża październikowy MŻ

    Narzekać na swoje wyniki nie mógł także Mateusz Świdnicki. W lidze notował średnią na poziomie 1,743 pkt/bieg i pod tym względem podobnie jak Miśkowiak, był lepszy od Fredrika Lindgrena. W młodzieżowym światowym czempionacie zajął z kolei 4. miejsce.

    Mateusz Świdnicki
    (fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda) Mateusz Świdnicki)

    W ubiegłym roku Włókniarz zajął 5. pozycję w lidze i tym samym przy czterozespołowej fazie play-off, nie walczył o medale. Młodzieżowcy pozwalali jednak drużynie wygrywać choćby trudne mecze wyjazdowe, a przykładem jest spotkanie w Gorzowie.

    W sezonie 2022 Miśkowiak oraz Świdnicki żegnają się z formacją młodzieżową. Zapewne wielu oczekiwało, że obaj juniorzy będą jeździć na podobnym poziomie co przed rokiem, a to miało dać olbrzymi handicap Włókniarzowi nad wieloma rywalami.

    Czytaj więcej  Stanisław Burza jutro z dziką kartą w Grand Prix

    Pierwsze dwa mecze pokazują, że młodzieżowcy z Częstochowy wcale nie są dla rywali tacy straszni. W pierwszym spotkaniu ligowym przeciwko Unii Leszno zdobyli tylko osiem punktów, czyli o dwa więcej od rywali na tych samych pozycjach. Tyle tylko, że Unia ma u siebie dwóch szesnastolatków, co stanowi istotną kwestię. Cały pojedynek zakończył się zwycięstwem leszczynian 46:44.

    W Lublinie z kolei Włókniarz przegrał 43:47. Młodzieżowcy zdobyli łącznie cztery punkty, a juniorzy Motoru dwanaście „oczek”. Łatwo stwierdzić, że dysproporcja miała wpływ na losy meczu.

    W tej chwili zadziwiać może szczególnie kiepska dyspozycja Miśkowiaka pod wieloma względami. Kwestie sprzętowe to jedna sprawa, ale uwagę przykuwa także bezradność zawodnika. Jak na razie zupełnie nie widać u niego zadziorności.

    Reklama

    Problem tkwi też w tym, że młodzi żużlowcy Włókniarza rzadko odbierają punkty seniorom rywali.

    Pocieszającą wiadomością dla całej drużyny z Częstochowy jest fakt, że teraz jedzie na mecz wyjazdowy do Ostrowa, gdzie przy szacunku dla Arged Malesy, będzie zdecydowanym faworytem. Być może wtedy Miśkowiak i Świdnicki przypomną o sobie.

    Reklama
    - Advertisment -

    Must Read

    Mateusz Cierniak postawił kropkę nad i. Gratulacje!

    Jak powiedział, tak zrobił i dzisiaj Mateusz Cierniak jest mistrzem świata juniorów. Wychowanek tarnowskiej Unii, aktualnie reprezentant Polski i Motoru Lublin, wczoraj na toruńskiej...