W Polsce mamy muzeum żużla w Toruniu, następne prawdopodobnie powstanie w Bydgoszczy. Jeszcze do niedawna, Leszno przebąkiwało o muzeum czarnego sportu w Alei Gwiazd Żużla, ale póki co nic z tego.  A tymczasem…

Magiczne i wyjątkowe jest za to muzeum żużla w szkockim Loanhead. Znajdują się tam setki eksponatów, w tym kilka prawdziwych perełek, pamiętających początki speedwaya na Wyspach Brytyjskich. Najstarsze eksponaty pochodzą z początku 1920 roku. W muzeum poznamy m. in. historię szkockiego speedwaya ze szczególnym uwzględnieniem dorobku “Tygrysów” z Glasgow, a medale, puchary, motocykle przyciągają uwagę najwybredniejszych koneserów speedwaya.
Tak się składa, że muzeum „Cinders to Shale” w Loanhead (Midlothian) organizuje w niedzielę (17 listopada) dzień otwarty. Muzeum zaprasza kibiców z całego świata w g. 10-16. Na Wyspach od dawna nikt nie wymaga wiz od Polaków  – może warto się tam wybrać?