More
    Strona głównaAktualnościZ piekła do nieba

    Z piekła do nieba

    -

    Autor zdjęcia:Speedway Ekstraliga

    Bartosz Zmarzlik zaprezentował wielką klasę sportową, bo nie sztuka wygrywać na zawołanie. Wczoraj wyraźnie mu nie układało się podczas Speedway Grand Prix Szwecji w Malilli, a i tak potrafił nie tylko opanować sytuację, ale jeszcze wygrać turniej.

    To już czwarte zwycięstwo mistrza świata w tym sezonie i zasłużenie zajmuje pierwsze miejsce w walce o tytuł mistrza świata 2021.

    Warunki do ścigania były trudne, gdyż przed zawodami solidnie popadało. Organizator był zmuszony opóźnić rozpoczęcie zawodów o pół godziny. Biało – czerwoni mieli ciężką przeprawę. Zmarzlik w pierwszym wyścigu przyjechał do mety daleko za konkurentami. Wynik mistrza świata dał dużo do myślenia i przede wszystkim do zmian. Gorzowianin natychmiast zdecydował się na korekty w sprzęcie. Nasi żużlowcy doszli do głosu dopiero w drugiej części zawodów. Bartosz Zmarzlik i Maciej Janowski dzięki zwycięstwom w ostatniej serii zasadniczej części zawodów zameldowali się w półfinałach. W czołowej ósemce znalazł się również Dominik Kubera. Niespodzianka był brak w półfinale Taia Woffindena.

    Czytaj więcej  Emil Sajfutdinow przypomniał o sobie światu
    (fot. Speedway Ekstraliga)

    Bartosz Zmarzlik konsekwentnie jadąc po szerokiej wjechał do finału razem z bardzo szybkim Artiomem Łagutą. W drugim półfinale byliśmy świadkami pięknej wali Jasona Doyle’a z Fredrikiem Lindgrenem. Finał rozgrywano na raty, gdyż za pierwszym razem Doyle najechał na tasme startową. Za drugim razem wielka klasę potwierdził Zmarzlik, wygrywając finałowy bieg przed Artiomem Łagutą i Lindgrenem.

    – To był dla mnie bardzo ciężki turniej. W pierwszym biegu rozbiło mnie czwarte pole. Na pierwszym łuku szła taka szpryca, że motor po prostu stawał. To wprowadziło trochę zamieszania. Na początku nie dało się wyprzedzać, przez cztery serie była męka, nie miałem prędkości, a pomysły zaczęły się kończyć. Najważniejsze jednak, że wszystko wyszło tak, jak sobie wymarzyłem – mówił przed kamerami TV Canal+ Bartosz Zmarzlik. – Dopiero gdy znalazłem właściwe ustawienia, poczułem się komfortowo. Tor się odsypał i można było rozpędzać się przy bandzie. Robiłem to z takim wyczuciem, a tam generalnie tak ciągnęło, że trzeba było tylko trzymać się mocno, żeby nie wyrwało motoru i uważać, aby nikt nie wyjechał przed koło. Wyszło świetnie i udało się wygrać

    Reklama

    Wyniki SGP Szwecji – Malilla 2021

    1. Bartosz Zmarzlik (Polska) – 14 (0,3,1,1,3,3,3) – 20 pkt GP

    2. Artiom Łaguta (Rosja) – 18 (2,3,3,3,3,2,2) – 18

    3. Fredrik Lindgren (Szwecja) – 16 (3,3,2,3,2,2,1) – 16

    4. Jason Doyle (Australia) – 15 (2,2,3,3,2,3,t) – 14

    5. Emil Sajfutdinow (Rosja) – 10 (1,2,3,2,1,1) – 12

    6. Maciej Janowski (Polska) – 10 (1,1,2,2,3,1) – 11

    7. Dominik Kubera (Polska) – 7 (3,0,2,0,2,0) – 10

    8. Anders Thomsen (Dania) – 7 (3,2,2,0,0,0) – 9

    9. Tai Woffinden (Wielka Brytania) – 7 (3,1,1,2,0) – 8

    10. Max Fricke (Australia) – 7 (1,3,0,1,2) – 7

    11. Robert Lambert (Wielka Brytania) – 5 (2,0,3,d,0) – 6

    12. Oliver Berntzon (Szwecja) – 5 (1,2,1,0,1) – 5

    13. Matej Zagar (Słowenia) – 4 (0,d,0,3,1) – 4

    14. Leon Madsen (Dania) – 4 (d,0,0,1,3) – 3

    15. Krzysztof Kasprzak (Polska) – 4 (0,1,0,2,1) – 2

    16. Pontus Aspgren (Szwecja) – 4 (2,1,1,t,0) – 1

    17. Kim Nilsson (Szwecja) – 1 (1) – 0

    18. Joel Andersson (Szwecja) – ns

    Czytaj więcej  Mistrzowski pokaz siły

    Klasyfikacja generalna Grand Prix po 7. rundach:

    1. Bartosz Zmarzlik (Polska) – 121 pkt

    2. Artem Łaguta (MFR) – 118

    3. Fredrik Lindgren (Szwecja) – 96

    4. Emil Sajfutdinow (MFR) – 91

    5. Maciej Janowski (Polska) – 83

    6. Tai Woffinden (Wielka Brytania) – 73

    7. Leon Madsen (Dania) – 62

    8. Jason Doyle (Australia) – 61

    9. Max Fricke (Australia) – 59

    10. Robert Lambert (Wielka Brytania) – 47

    11. Martin Vaculik (Słowacja) – 45

    12. Anders Thomsen (Dania) – 44

    13. Dominik Kubera (Polska) – 44

    14. Matej Zagar (Słowenia) – 31

    15. Krzysztof Kasprzak (Polska) – 16

    16. Oliver Berntzon (Szwecja) – 15

     

    Reklama
    Poprzedni artykułSzwedzi liczą na Lindgrena
    Następny artykułTo będzie kluczowy mecz
    - Advertisment -

    Must Read

    Mateusz Cierniak postawił kropkę nad i. Gratulacje!

    Jak powiedział, tak zrobił i dzisiaj Mateusz Cierniak jest mistrzem świata juniorów. Wychowanek tarnowskiej Unii, aktualnie reprezentant Polski i Motoru Lublin, wczoraj na toruńskiej...