Strona główna Aktualności Zdradził, kiedy kibice wrócą na żużel

Zdradził, kiedy kibice wrócą na żużel

-

Prezes PGE Ekstraligi Wojciech Stępniewski i całe żużlowe środowisko wczoraj miało swój wielki dzień. Rekordowy pod względem finansowym (242 mln zł za 4 lata) kontrakt na sprzedaż praw telewizyjnych został podpisany. Nabywcą i jednocześnie kontynuatorem współpracy została telewizja Canal+. Na spotkaniu z udziałem władz ekstraligi i prezesów klubów była okazja do rozmowy o przełożeniu startu rozgrywek.

Prezes Stępniewski obecnie wyklucza taką ewentualność. I to pomimo że władze rządowe zapowiadają, iż szczyt zakażeń w trzeciej fali koronoawirusa w Polsce przyjdzie na przełomie marca i kwietnia. Wiele wskazuje, że pierwsze kolejki rozgrywek odbędą się przy pustych trybunach. Stępniewski miał zdradzić na spotkaniu, że w czerwcu kibice wrócą na stadiony. Teraz trzeba przetrwać najtrudniejszy czas – zastosować się do obostrzeń i być konsekwentnym w działaniu.

Czytaj więcej  Wilki skwapliwie skorzystały z okazji. Jest przewodnik watahy?

Pierwsze kolejki bez kibiców, to już raczej przesądzone (fot. Magazyn Żużel)

Kierownictwo PGE Ekstraligi nie chce słyszeć o opóźnieniu startu rywalizacji. Wśród prezesów klubów zdania są podzielone. Jedni chcą opóźnienia, by kibice zobaczyli na żywo wszystkie mecze. Inni sugerują, że liga rozgrywana w ekspresowym tempie (4 miesiące) nie ma sensu i przede wszystkim odbije się finansowo na klubach. Poza tym może brakować terminów. Dodatkowo sytuacje komplikują inne wydarzenia sportowe – w czerwcu zaplanowano piłkarskie mistrzostwa Europy.

Czytaj więcej  Australijczycy dmuchają na zimne. Podjęli decyzję

Prezesi zwracają uwagę, że wpuszczenie kibiców na stadiony w kwietniu, sprzedaż biletów i ewentualne odwołanie zawodów może mieć znaczący wpłynąć na i tak już mocno wyżyłowane budżety klubów. Ekstraliga Żużlowa będzie w marcu rozmawiać o powrocie kibiców na stadiony lub przesunięciu rozgrywek. Dyskusji w tym temacie domagają się prezesi.

Reklama

Zakładajmy maseczki, stosujmy się do obostrzeń, by zahamować i zdusić Covid. Tylko zmniejszenie zachorowań ułatwi decydentom podjęcie decyzji i pozwoli na otwarcie stadionów.

Reklama


Must Read

Mówi, że gorzej już być nie może

- Nie nazwałbym tego pechem. Wypadki w tym sporcie są na porządku dziennym i każdy uprawiający speedway musi liczyć się z niebezpieczeństwem - mówi...