Strona główna Aktualności Zielona Góra: wreszcie doczekaliśmy się jakichś emocji!

Zielona Góra: wreszcie doczekaliśmy się jakichś emocji!

-

Reklama

Kibice żużla doczekali się wreszcie spotkania, które rozstrzygało się w ostatnim wyścigu dnia. W meczu pomiędzy Falubazem Zielona Góra i GKM-em Grudziądz było wszystko. Zwroty akcji, padający deszcz i walka z torem. Ostatecznie Falubaz pokonał na własnym torze GKM Grudziądz 48:42.

Mecz udało się przeprowadzić mimo obfitych opadów deszczu, który padał przed meczem oraz w jego trakcie. To, co działo się w Zielone Górze, było czymś nowym dla wszystkich. Oprócz meczu na styku mieliśmy okazję oglądać zawodników ścigających się na świecącym torze.

Początkowo wydawało się, że mecz zostanie zakończony po 8 wyścigach i wynik zostanie zaliczony. Padający deszcz jednak delikatnie ustawał i w trybie ekspresowym doprowadzono mecz do końca.

Falubaz wygrał spotkanie, bo jego zawodnicy okazali się sprytniejsi w ostatnim wyścigu dnia. Trener Piotr Żyto ma jednak o czym myśleć, bo tylko Patryk Dudek pojechał równo na przestrzeni całego spotkania. Ciężko mieć też zastrzeżenia do Michaela Jepsena Jensena, który wygrał najważniejszy bieg zawodów.

Piotr Protasiewicz
Piotr Protasiewicz zdobył w sobotę cztery punkty plus bonus (fot. Magazyn Żużel)

Niezwykle cenna okazała się wygrana juniora Zielonogórzan Norberta Krakowiaka w 12. wyścigu dnia. Przywiózł on za swoimi plecami Krzysztofa Buczkowskiego. Krakowiak w sobotni wieczór ani razu nie dojechał do mety ostatni i jego punkty również były ważne w kontekście zwycięstwa Falubazu.

Z taktycznego punktu widzenia trudno zrozumieć zmianę, jakiej dokonał Robert Kempiński w dziewiątej gonitwie dnia. Wówczas Roman Lachbaum zastąpił Krzysztofa Buczkowskiego, który wówczas mimo zerowego dorobku punktowego dzielnie walczył o punkty. Skończyło się na tym, że Lachbaum nie dowiózł punktów do mety, a później „Buczek” wrócił do rywalizacji.

Mamy wrażenie, że w Grudziądzu mimo porażki mogą z nadziejami patrzeć w przyszłość. Przede wszystkim obudził się Przemysław Pawlicki. Bardzo dobrze pojechał Nicki Pedersen. Trochę mniej punktów niż zwykle zdobył Artiom Łaguta, ale i tak zdołał wykręcić dwucyfrówkę.

RM Solar Falubaz Zielona Góra – 48 pkt.

9. Martin Vaculik – 9+1 (3,3,1*,d,2)
10. Antonio Lindbaeck – 6 (3,1,2,0,0)
11. Piot Protasiewicz – 4+1 (1,0,2*,1)
12. Michael Jepsen Jensen – 10+1 (1*,2,3,1,3)
13. Patryk Dudek – 11+1 (2,2,3,2,2*)
14. Mateusz Tonder – 3 (2,1,0)
15. Norbert Krakowiak – 5+1 (1,1*,3)
16. Damian Pawliczak – 0 ()

MrGarden GKM Grudziądz – 42 pkt.

1. Nicki Pedersen – 11 (2,3,3,3,d)
2. Krzysztof Buczkowski – 2 (0,0,-,2)
3. Kenneth Bjerre – 9 (0,3,2,3,1)
4. Przemysław Pawlicki – 7+2 (2,1,1*,2*,1)
5. Artiom Łaguta – 10 (3,2,1,1,3)
6. Marcin Turowski – 3 (3,0,0)
7. Denis Zieliński – 0 (d,0,0)
8. Roman Lachbaum – 0 (0)

Musisz przeczytać

Tomasz Gollob: do Bydgoszczy wracają duże imprezy

Tomasz Gollob pojawił się na konferencji prasowej zorganizowanej z okazji mistrzostw Europy SEC. Odbędą się one 8 lipca w grodzie nad Brdą. Gollob to...