Strona główna Archiwum Żużel stanął, stoi i stać będzie do... No właśnie do kiedy?

Żużel stanął, stoi i stać będzie do… No właśnie do kiedy?

-

Reklama

Prezydium Zarządu Głównego Polskiego Związku Motorowego zdecydowało, że zaplanowane na kwiecień ligowe rozgrywki żużlowe w Polsce oraz inne zawody z kalendarza PZM zostają przełożone. Ale to było pewne. Pytanie jest takie:  czy uda się wystartować w maju?

– Na razie nie jedziemy do końca kwietnia, ale nie potrafię powiedzieć, co będzie dalej. – Musimy dać sobie trochę czasu i uzbroić się w cierpliwość. Zobaczymy, kiedy nadarzy się możliwość podjęcia treningów lub innych aktywności sportowych. Na razie, nie chcę niczego przesądzać. Wszystko zależy od tego, jak będzie rozwijać się pandemia koronawirusa – tłumaczy przewodniczący Głównej Komisji Sportu Żużlowego, Piotr Szymański.

Kolejnych decyzji w temacie startu ligi, a wcześniej organizacji treningów na torze, możemy spodziewać się po 13 kwietnia.

Byle do świat? Czy to coś zmieni?

– Po świętach powiemy o następnych ruchach. Na dziś planowanie nie ma sensu, bo nikt nie wie, co się wydarzy. Wiem, że w mediach pojawia się wiele pomysłów, jak powinna wyglądać poszczególne ligi, kto i na jakich zasadach powinien w nich jeździć, ale nie podejmujemy tych tematów, bo to nie ma żadnego sensu. Mamy jeszcze za mało danych, żeby mówić o konkretach – podsumowuje Szymański na łamach portalu Głównej Komisji Sportu Żużlowego (polskizuzel.pl).

Zakażonych koronawirusem w Polsce codziennie przybywa. Sytuacja jest trudna i władze państwowe wprowadzają wszelkie możliwe środki bezpieczeństwa. Co będzie dalej? Prezesi klubów żużlowych mówią, że liga musi w tym roku wystartować. W przeciwnym razie klubom grozi upadłość. Rząd zakazał organizowania imprez masowych i zapewne z tego zakazu zbyt wcześnie nie zrezygnuje. Dopóki sytuacja nie ulegnie diametralnej poprawie.

Na sierpień przełożono turniej Speedway Grand Prix IMS, który miał się odbyć w maju na stadionie PGE Narodowy. Organizatorzy próbują ratować sytuację. Tym bardziej, że wszystkie bilety na zawody (55 tysięcy wejściówek) rozeszły się w przedsprzedaży. Dzisiaj trudno powiedzieć, czy zagrożenie pandemią uda się opanować do maja lub czerwca? Może być z tym kłopot. Zbyt dużo jest niewiadomych, by w aktualnej sytuacji rozprawiać o najbliższej przyszłości.

Musisz przeczytać

Jason Doyle i Rune Holta: „OPR” od trenera

Dostało się dwóm czołowym zawodnikom Eltrox Włókniarza Częstochowa po przegranym meczu z Motorem Lublin (43:47). Najbardziej zawiedli Jason Doyle i Rune Holta. Australijczyk zgromadził...