Strona główna Publicystyka Żużlowcy pod kroplówką

Żużlowcy pod kroplówką

-

Żużlowcy tylko do soboty mogą podpisywać kontrakty. O północy z soboty na niedzielę zostanie zamknięte okno transferowe. Czy wszyscy zawodnicy zdążą?

Reklama

Grzegorz Walasek jeszcze dwa lata temu ścigał się na torach ekstraligi, ale teraz nie ma chętnych na jego zatrudnienie. Wychowanek zielonogórskiego Falubazu nie będzie startował w Arged Malesa Ostrovii Ostrów Wlkp., której był zawodnikiem w zakończonym sezonie. “Walas” ma już 44 lata i chyba najlepsze w żużlu za sobą. W 2005 i 2007 roku zdobył z reprezentacja Polski złoty medal Drużynowego Pucharu Świata. Walasek kariery nie kończy, ale czy znajdzie pracodawcę?

Do Ostrowa trafił również Rafał Okoniewski, ale jak szybko trafił, tak szybko został bez pracy. Sternicy pierwszoligowego klubu z Ostrowa Wlkp. przewieźli się na kontrakcie “Okonia”. Żużlowiec, który w przeszłości był uważany za jeden z największych talentów w polskim żużlu, ostro zjechał w dół i znacząco obniżył loty. W tym roku dostał szanse w 11 meczach na zapleczu ekstraligi i wygrał zaledwie pięć biegów. Okoniewski posiada w kolekcji medalowej dwa tytuły młodzieżowego mistrza Polski, złoto mistrzostw Europy juniorów i drużynowe mistrzostwo Polski. Teraz ma kłopot i zastanawia się, co dalej? Czy w wieku 40 lat wybrać się na sportową emeryturę?

Czytaj więcej  Betard Sparta: pozbędzie się kompleksu Byków”?

Co ze Stanisławem Burzą? Niedawno przypomniał o sobie, podejmując wyzwanie w wyścigach na długim torze, ale wiadomo że long track nie zapewni mu utrzymania. W październiku pomocna dłoń podała mu drugoligowa drużyna z Rzeszowa i dała szanse w wyjazdowym meczu w Opolu. Burza skorzystał z propozycji, ale czy ją wykorzystał? 43 – latek pojechał w trzech biegach i zakończył zawody z dorobkiem jednego punktu. Będzie mu ciężko znaleźć pracę na torze w 2021 roku. Tym bardziej, że bardziej objeżdżeni zawodnicy w 2020 od niego, nie mogą podpisać kontraktu. Kluby jak juz zatrudniają i płacą, to oczekują wyników i często również gwarancji sukcesu.

Reklama

O północy z soboty na niedzielę zostanie zamknięte okno transferowe. Czy wszyscy zawodnicy zdążą? (fot. Magazyn Żużel/Mariusz Cwojda)

Myślicie, że Damian Baliński po kiepskim sezonie w drugoligowym Kolejarzu Rawicz, miałby szanse zaistnieć na przykład w 1 lidze? Być może tak, ale czy znajdzie się klub, który zaryzykuje i zatrudni żużlowca po czterdziestce i po kiepskim sezonie? Dlatego “Bally” chyba powinien okopać się na upatrzonej pozycji i poprosić działaczy w grodzie Przyjemskiego o tzw. drugą szansę. O ile Baliński daje nadzieję na lepsze jutro, to jego klubowy kolega Marcel Kajzer prawdopodobnie drugiej szansy w macierzystym klubie nie uświadczy.

Czytaj więcej  A może zamrozić ekstraligę, potem powiększyć i połączyć zaplecze?

Inny zawodnik z Rawicza, Sebastian Niedźwiedź, może powiedzieć o sobie pechowiec sezonu. Niedźwiedź doznał kontuzji na meczu w Poznaniu w niecodziennych okolicznościach, bo potknął się w parku maszyn. I sezon miał z głowy. Z kolei, Arkadiusz Pawlak nie miał kontuzji, ale i tak wyleciał ze składu “Niedźwiadków”. Pojechał w meczu, żeby mu nie przepadła licencja. Co dalej? Znajdzie pracodawcę w 2021 roku?

Nie tylko polscy żużlowcy, w tym spora grupa w wieku po czterdziestce, może martwić się o swoją przyszłość. Co ma powiedzieć Troy Batchelor, Linus Sundstroem, Bjarne Pedersen, Hans Andersen. Ten ostatni załapał się do Lokomotivu Daugavpils, ale czy przebije się do podstawowego składu? Duńczyk w tym roku zaprezentował się w trzech meczach i jego kariera powoli zjeżdża w dół i coraz bliżej znajduje się brama z napisem: zajezdnia. Sportowa emerytura jest bliżej niz dalej. To może być ostatni sezon Andersena w lidze.

Czytaj więcej  Moim zdaniem Falubaz do końca będzie drżał o miejsce w fazie play-off

Męska decyzję podjął Jurica Pavlić i odłożył kask do garażu i powiedział: pas. Jak zawsze szczery do bólu wyznał, że nie chce oszukiwać siebie i bliskich, a tym bardziej kibiców. Inny przykład, Bjarne Pedersen swoje motocykle przekaże synowi i również zapowiada koniec ze ściganiem na żużlu. Więcej czasu planuje poświecić synowi, który zapragnął zostać żużlowcem.

Powyższe przykłady pokazują, że życie żużlowca, to nie tylko zwycięstwa, owacja kibiców i dobre zarobki. Bywa jak w życiu – zwycięstwa i porażki, sukcesy i trudne decyzje.

Reklama


Musisz przeczytać

Roman Jankowski zdradza, kto jest najbliżej występów w Ekstralidze

Fogo Unia Leszno rozpoczęła przygotowania do nowego sezonu. Treningi w sali gimnastycznej prowadzi trener Michał Turyński. W szeregach leszczyńskich Byków znalazła się liczna grupa...