Strona główna Zawodnicy Kenneth Bjerre. Odmówił przyjazdu na dwa mecze

Kenneth Bjerre. Odmówił przyjazdu na dwa mecze

-

W cyklu Biografie zawodników

Kenneth Bjerre urodził się 24 maja 1984 roku w Esbjergu. Jego rodzina zawsze lubiła żużel, a tata był mechanikiem kilku duńskich zawodników. Kenneth postanowił spróbować swoich sił w tym sporcie, ponieważ kocha adrenalinę. Licencję żużlową otrzymał w 2000 roku.

Już rok po zdaniu licencji Bjerre wylądował w polskiej lidze. Jego pierwszym klubem w naszym kraju była drugoligowa Iskra Ostrów Wielkopolski. Kenneth odjechał w tym zespole dwa spotkania, po czym na dwa kolejne sezony zniknął z naszej ligi. W zawodach młodzieżowych robił jednak furorę, o czym świadczy tytuł indywidualnego mistrza Europy Juniorów z 2003 roku.

Czytaj więcej  Rasmus Jensen. Najpierw obraził Polaków, potem rozwinął skrzydła

Sezon 2004 przyniósł Duńczykowi wicemistrzostwo świata juniorów i angaż w pierwszoligowym Wybrzeżu Gdańsk. Skuteczna jazda na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej otworzyła filigranowemu zawodnikowi drzwi na salony. Już w 2006 roku trafił do Atlasu Wrocław, z którym zdobył mistrzostwo Polski. Był już także rezerwowym cyklu Grand Prix.

(fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda)

Do walki o mistrzostwo świata jako stały uczestnik zakwalifikował się w 2008 roku, kiedy wygrał Grand Prix Challenge na torze w Zielonej Górze. Bjerre utrzymał się w elicie przez cztery lata. W 2010 roku świętował swój największy sukces w karierze. Wygrał wówczas Grand Prix Szwecji w Goeteborgu i po dwóch rundach Grand Prix był liderem cyklu. Ostatecznie tamten sezon zakończył na siódmej pozycji.

Czytaj więcej  Wiktor Trofimow. „Jankes” zaprosił go do Leszna

Właśnie w tamtym okresie Marek Cieślak nazwał Duńczyka trudnym charakterem. Bjerre jeździł wówczas w Sparcie Wrocław, a w klubie był problem z pieniędzmi. Bjerre odmówił przyjazdu na dwa wyjazdowe mecze. W ostatecznym rozrachunku drużynie zabrakło jego punktów do brązowego medalu DMP. Tak twierdzi trener Cieślak. W dwumeczu o brąz był remis 90:90, ale to rywal wrocławian (Unibax Toruń) zgarnął medal, bo był wyżej w fazie zasadniczej. Gdyby z kolei Bjerre pojawiał się na meczach, to zapewne Sparta zdobyłaby więcej punktów do tabeli.

Duńczyk miał ogromne możliwości, ale w jego karierze często pojawiały się kontuzje, które go nieco wyhamowały. Bjerre chwilami zamiast odgrywać rolę lidera, stawał się zawodnikiem chimerycznym i wiedzą to kluby, które go zatrudniały. Po odejściu z Wrocławia w 2011 roku Duńczyk trafiał kolejno do: Częstochowy, Leszna, Tarnowa oraz Grudziądza.

Reklama

W 2014 roku Duńczyk po raz ostatni jeździł w cyklu Grand Prix jako stały uczestnik. Zawodnik urodzony w Esbjergu zapowiadał powrót do walki o mistrzostwo świata, ale jego forma z roku na rok spada i coraz trudniej mu walczyć o najwyższe laury.

Tendencję spadkową pokazał sezon 2021. Bjerre w barwach GKM-u Grudziądz osiągnął średnią 1,591 pkt/bieg, co jest nieco słabym wynikiem, jak na lidera drużyny.

Reklama

Must Read

“To pozytywne zaskoczenie, bo mówiło się o dużo słabszych zawodnikach”

Rozmowa ze Stanisławem Burzą – wychowankiem i byłym zawodnikiem Unii TarnówJeszcze Unia nie zginęła. Choć jaskółki pofrunęły naprawdę nisko. Wygrzebie się Tarnów z tej...