Strona główna Zawodnicy Krzysztof Buczkowski. Wreszcie wyszedł ze strefy komfortu

Krzysztof Buczkowski. Wreszcie wyszedł ze strefy komfortu

-

W cyklu Biografie zawodników

Krzysztof Buczkowski urodził się 30 kwietnia 1986 roku w Grudziądzu. Karierę żużlową rozpoczął w macierzystym klubie, a licencję żużlową uzyskał w 2002 roku. Na początkowym etapie swojej kariery jednak nie pojeździł zbyt długo w GKM-ie Grudziądz.

W rodzinnym mieście „Buczek” jeździł w sezonach 2002-2004. W 2003 roku był ważnym punktem zespołu, który powrócił do 1. ligi po rocznej przerwie. Na zawodnika GKM-u coraz większe zakusy robiły kluby ekstraligowe. Już w 2005 roku Krzysztof Buczkowski przeniósł się do Polonii Bydgoszcz, w której stanowił o sile formacji młodzieżowej.

Czytaj więcej  Tai Woffinden. Brytyjski król żużla

Z gryfem na plastronie zdobył srebro oraz brąz Drużynowych Mistrzostw Polski. Co ciekawe zaliczył także spadek z ligi oraz natychmiastowy powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej. W latach 2006-2007 był członkiem kadry Polski juniorów, która zdobywała złote medale Drużynowych Mistrzostw Świata Juniorów. Gdy nadszedł sezon 2009, to Polonia Bydgoszcz zajęła 4. miejsce w Ekstralidze, a Buczkowski odjechał pierwszy sezon w gronie seniorów wśród najlepszych. Nie był on udany, a wychowanek GKM-u wrócił do rodzinnego miasta.

(fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda)

W Grudziądzu prezentował się bardzo dobrze i był jednym z najlepszych zawodników 1. ligi, po czym… wrócił do Bydgoszczy. Tym razem Buczkowski poradził sobie w Ekstralidze. Dodatkowo został brązowym medalistą Indywidualnych Mistrzostw Polski oraz trafił do kadry Polski na Drużynowy Puchar Świata. W 2013 roku pojechał z dziką kartą w Grand Prix Polski w Bydgoszczy.

Czytaj więcej  Robert Lambert Pierwszy brytyjski mistrz Europy

Był to dla niego kolejny solidny sezon, ale Polonia spadła z najwyższej klasy rozgrywkowej, a w dodatku miała olbrzymie kłopoty finansowe. Przed sezonem 2014 Buczkowski przeniósł się do Unii Tarnów, do zupełnie nowego otoczenia. Teoretycznie jeździł z najgorszym numerem startowym, ale robił tzw. czarną robotę. Punktował prawie na poziomie 1,8 pkt/bieg. Unia kroczyła od zwycięstwa do zwycięstwa, ale ostatecznie z powodu plagi kontuzji zakończyła sezon z brązowym medalem.

Przygoda z Tarnowem trwała tylko rok. Już w sezonie 2015 Buczkowski ponownie jeździł w GKM-ie Grudziądz, ale już w PGE Ekstralidze. Tym razem został w klubie na dłużej, bo do 2020 roku. Najlepszy dla niego był właśnie pierwszy rok po powrocie do macierzystego klubu. Buczkowski bowiem zdobył brązowy medal w Drużynowym Pucharze Świata. Pod kątem średniej ligowej bardzo dobry okazał się sezon 2017, gdy „Buczek” punktował na poziomie 1,92 pkt/bieg.

Reklama

Przez okres sześciu lat spędzonych w GKM-ie do pełni szczęścia zabrakło drużynie awansu do fazy play-off. Czarę goryczy przelał sezon 2020, kiedy Buczkowski punktował na bardzo słabym poziomie, będąc jednym z najgorszych seniorów w lidze. Pewien wpływ na taki stan rzeczy mogła mieć kontuzja odniesiona przez doświadczonego zawodnika w grudniu 2019 roku. Wówczas na crossie Buczkowski złamał nogę.

W 2021 roku wychowanek GKM-u Grudziądz wyszedł ze swojej strefy komfortu i przeniósł się do Motoru Lublin. W zespole „Koziołków” zdobył pierwszy od sześciu lat medal DMP. Lublinianie w lidze okazali się gorsi tylko od Betard Sparty Wrocław. Buczkowski był zawodnikiem drugiej linii, który najlepsze występy zaliczył w półfinale rozgrywek.

Reklama

Must Read

“To pozytywne zaskoczenie, bo mówiło się o dużo słabszych zawodnikach”

Rozmowa ze Stanisławem Burzą – wychowankiem i byłym zawodnikiem Unii TarnówJeszcze Unia nie zginęła. Choć jaskółki pofrunęły naprawdę nisko. Wygrzebie się Tarnów z tej...