Leszczynianie stoją przed ciężką sytuacją, ponieważ mają już tylko matematyczne szanse na utrzymanie w PGE Ekstralidze. Goście z Wrocławia przyjechali bez Dana Bewleya oraz Taia Woffindena. Obaj zmagają się z urazami. W ich miejsce pojawili się Mikkel Andesren i Francis Gusts. Niespodziewanie wrocławianie przegrali zaledwie 47:43.
[ZT]35060[/ZT]
Dobrym momentem startowym w pierwszym wyścigu popisał się Ben Cook. Australijczyk prowadził przez pewien czas, lecz nagle koło niego przejechał Artiom Łaguta. Bartłomiej Kowalski dojechał trzeci, natomiast ostatni Andrzej Lebiediew. Powracający po kontuzji Damian Ratajczak w biegu młodzieżowym popisał się nieprawdopodobną prędkością. Zawodnik Fogo Unii Leszno przegrał start i zaczął gonić rywali, aż w pewnym momencie wysforował się na prowadzenie i jako pierwszy przekroczył metę.
W biegu trzecim goście nie dali szans gospodarzom. Francis Gusts wygrał start, a Maciej Janowski do samej mety pilnował Łotysza, aby bezpiecznie dojechał do mety. Daleko za wszystkimi Grzegorz Zengota. Leszczynianie w 4. wyścigu wyszli na prowadzenie, lecz Jakub Krawczyk minął Damiana Ratajczaka. W dodatku zbliżył się do Janusza Kołodzieja, ale kapitan miejscowych nie dał za wygraną. Po pierwszej serii 10:14 dla Betard Sparty.
[reklama.sprawdź ceny]
W 5. biegu doszło do upadku Artioma Łaguty. Rosjanin rywalizował z Andrzejem Lebiediewem i wpadł w dmuchaną bandę. Oczywiście zawodnik gości został wykluczony z powtórki. W drugiej odsłonie z dużą przewagą wygrał Andrzej Lebiediew, ale z tyłu Mikkel Andersen pokonał Keynana Rew. 16-latek bronił się do samego końca przed Australijczykiem i uratował dwa punkty dla wrocławian.
Szósta gonitwa bez większej historii. Grzegorz Zengota od startu do mety prowadził, a za nim para gości tasowała się między sobą. W ostatnim biegu drugiej serii Janusz Kołodziej wjechał na swoją ulubioną ścieżkę pod bandą i wysunął się na prowadzenie. Maciej Janowski próbował dogonić “Koldiego”, ale nie udało mu się. Jeden punkt zainkasował Ben Cook, który wygrał z juniorem gości - Marcelem Kowolikiem. Po dwóch seriach na tablicy wyników widniał remis.
Szok i niedowierzanie w Lesznie! Artiom Łaguta z dużą przewagą wygrał bieg ósmy, ale to nie jest niespodzianką. Mikkel Andersen wykorzystał błąd Grzegorza Zengoty i momentalnie pojawił się obok swojego kolegi z pary. Wrocławianie wygrali bieg 1:5, a bohaterem został 16-letni Duńczyk. Ben Cook przedobrzył na wyjściu z łuku w 9. gonitwie tego dnia. Próbował wejść pod łokieć Bartłomieja Kowalskiego, lecz nie starczyło miejsca i upadł na tor. Oczywiście został wykluczony z powtórki. Janusz Kołodziej uratował remis dla leszczyńskiej Unii i wygrał ten bieg. Goście nie mieli nic do powiedzenia.
Goście wygrali natomiast moment startowy w 10. wyścigu. Jakub Krawczyk dowiózł trzy “oczka” do mety. Z tyłu zaś Andrzej Lebiediew wyprzedził Macieja Janowskiego na drugim okrążeniu. Wrocławianie po 10. biegach prowadzili 27:33.
Trener Rafał Okoniewski skorzystał z rezerwy taktycznej. W miejsce słabego Keynana Rew pojechał Janusz Kołodziej. Ben Cook oraz “Koldi” wygrali start i nie dali szans rywalom. Wygrali z bardzo dużą przewagą. W biegu 13. Janusz Kołodziej ponownie wygrał, ale tym razem minimalnie, ponieważ źle pokonał ostatni łuk i znacznie zbliżył się do niego Artiom Łaguta. Zawodnik gospodarzy minimalnie zwyciężył ten bieg. Przed wyścigami nominowanymi na tablicy wyników kolejny raz mieliśmy remis. Wynik 39:39 wskazuje nam emocje do samego końca meczu.
Wreszcie euforia na stadionie w Lesznie! W najważniejszym momencie spotkania po raz pierwszy gospodarze wyszli na meczowe prowadzenie. Ben Cook i Grzegorz Zengota wygrali 5:1 i wywalczyli tym samym minimum jedno “oczko” do tabeli dla Unii Leszno. W biegu 15. Andrzej Lebiediew podołał presji i pokonał Łagutę. Kołodziej bez skutku zabierał się za Gustsa.
Mecz zakończył się wynikiem 47:43 dla Fogo Unii Leszno, ale ich sytuacja w ekstralidze w dalszym ciągu jest skomplikowana.
[reklama.sprawdź ceny]
Powracający po kontuzji Damian Ratajczak odjechał swoje pierwsze spotkanie od dwóch miesięcy w PGE Ekstralidze. Do jazdy miał wrócić wcześniej, lecz niestety upadł podczas Ekstraligi u24 w Lesznie i sprawa się skomplikowała. Wiemy, że 19-latek jest najmocniejszym z juniorów w tej lidze, który nigdy nie odpuszcza i walczy do samego końca. Każdy się spodziewał, że nie ujrzymy już Damiana Ratajczaka w tym sezonie na torze, ponieważ kontuzja, której doznał była bardzo poważna. Junior Unii Leszno po ciężkim spotkaniu wypowiedział się w klubowej telewizji.
-Decyzja o moim starcie została podjęta w piątek po treningu. Spodziewałem się bardzo ciężkiego meczu i bardzo cieszę się, że udało nam się wygrać. Cieszę się z tego pierwszego startu, ponieważ przegrywaliśmy 1:5, a udało mi się wyprzedzić rywali. W swoim drugim starcie zrobiłem parę błędów, przez co straciłem pozycję. Na sam koniec niepotrzebnie osłabiłem swój motocykl. Dużo dziś popełniłem błędów, ale nie ma co się dziwić przecież dopiero wracam do ligowego ścigania po kontuzji. Trzeba jechać dalej, a nie się zamartwiać. Do samego końca wierzymy, że utrzymamy się w PGE Ekstralidze.
Swój najlepszy mecz w tym sezonie odjechał Jakub Krawczyk. Młodzieżowiec gości zazwyczaj miał problemy na wyjazdach z pokonaniem rywali. Podczas meczu w Lesznie zainkasował 7 punktów w czterech startach. Pokonał na trasie między innymi Andrzeja Lebiediewa i naciskał do samej mety na Janusza Kołodzieja. Do tej pory Jakub Krawczyk zdobył w całym sezonie na wyjeździe zaledwie 8 punktów. W niedzielę prawie podwoił swój wynik. O spotkaniu wypowiedział się za pośrednictwem klubowych social mediów.
-Szkoda mi 14. biegu. Nie trafiłem z przełożeniem na ten wyścig i się pogubiłem. Tor przypominał mi ten w Ostrowie, gdzie nawierzchnia się szybko obsypywała pod bandę i można było tam fajnie pojeździć. Silniki od Pana Ashleya Hollowaya są naprawdę szybkie, ale muszę popracować jeszcze nad domowym torem.
Fogo Unia Leszno – 47 pkt.
9. Ben Cook – 9 (2,1,w,3,3)
10. Janusz Kołodziej – 14+1 (3,3,3,2*,3,0)
11. Andrzej Lebiediew – 10 (0,3,2,2,3)
12. Keynan Rew – 2 (1,1,-,-)
13. Grzegorz Zengota – 7+1 (0,3,1,1,2*)
14. Damian Ratajczak – 4 (3,1,0)
15. Antoni Mencel – 1+1 (0,0,1*)
16. Nazar Parnicki – 0 (0)
Betard Sparta Wrocław – 43 pkt.
1. Bartłomiej Kowalski – 6 (1,2,2,1)
2. Francis Gusts – 9+2 (3,1*,1,3,1*)
3. Artem Łaguta – 10 (3,w,3,2,2)
4. Mikkel Andersen – 4+1 (0,2,2*,0)
5. Maciej Janowski – 6+1 (2*,2,1,0,1)
6. Jakub Krawczyk – 7 (2,2,3,0)
7. Marcel Kowolik – 1+1 (1*,0,0)
8. Nikodem Mikołajczyk – ns
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu magazynzuzel.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz