Źle się dzieje w Polonii Piła. Beniaminek po dobrym starcie w Metlakas 2 Ekstralidze ostatnio zbiera cięgi na swoim torze. O ile porażka z zespołem z Bydgoszczy była wkalkulowana, to już ostatnia, także wysoka przegrana może już niepokoić. W dodatku w tle widać poważny konflikt.
[ZT]39905[/ZT]
Polonia Piłka podejmowała w kolejnym meczu Stal Rzeszów. ,,Żurawie” wysoko fruwały po pilskiej nawierzchni, tak jaby była przygotowana pod nich. Spłacać się zaczął Josh Pickering, swoje jak zwykle robili Oskar Fajfer, a przede wszystkimRasmus Jensen. Gospodarze nie byli w stanie w zasadzie zagrozić zespołowi ze stolicy Podkapracia, a jedynym jasnym punktem zespołu był junior... Tylko Tobiasz Jakub Musielak potrafił na dość twardym torze radzić sobie z przeciwnikiem, czego dowodem na koniec spotkania był jego dorobek (9+1). Goście już na otwarcie wygrali podwójnie, a w trzecim biegu ,,poprawili” obejmując szybko 8-punktowe prowadzenie. W miejscowym zespole zawodzili prawie wszyscy. Do programu ,,wpisał” się też jeżdżący trener Norbert Kościuch, choć już w pełni sił i gotowy na start był Wiktor Jasiński. Za tę decyzję sporo gwizdów jeszcze przed meczem otrzymał właśnie szkoleniowiec gospodarzy. Jasiński ponoć na treningu prezentował się nieźle, trudno ocenić czy lepiej od trenera, ale na pewno nie odstawał po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją.
-Nie zgadzam się z tą decyzją. Może nie miałem najlepszych czasów, ale bardzo wyrównane wśród chłopaków. Czułem się dobrze na motocyklu i jestem w pełni sprawny. Szanuję decyzję, ale jej nie akceptuję. Na trybunach oczywiście trzymałem kciuki za drużynę – powiedział Wiktor Jasiński.
Nadmieńmy, że na czwartkowym treningu w ferworze walki Kościuch miał też poważnie skasować motocykl Williama Drejera, co kosztowało Duńczyka sporo pieniędzy. Ten nie miał nawet usłyszeć słowa – przepraszam. Zawodnicy Polonii byli też mocno zdziwieni przygotowanie toru. Jasiński zdradził, że nawierzchnią zajmują się aż trzy osoby i każdy ma swoją wizję, a cierpią zawodnicy.
Wracając do meczu, to ten nie miał wielkiej historii. Zespół Krzystzofa Kasprzaka jechał jak natchniony i po trudnym początku sezonu złapał tlen. Kto wie, czy teraz właśnie Stal nie będzie szturmować miejsca premiowanego awansem do play-off. Ten mecz pokazał, że wszystko wskoczyło na odpowiednią ścieżkę, w przeciwieństwie do Pilan, gdzie pojawia się sporo problemów. Mecz wygrali Rzeszowianie i to aż 56:34.
Nie miałem okazji tutaj startować, ale jest to świetny tor do ścigania – przyznał Josh Pickering.
Tak to właśnie jest, gdy komuś coś pasuje, a tor ewidentnie pasował szybkiemu i bojowo nastawionemu Pickeringowi, który miał do dyspozycji nowy silnik. W Rzeszowie mogą być zadowoleni z dodatkowego transferu. ,,Pico” robi bowiem świetną robotę, co nie jest dobrą informacją dla odstawionego na bok Andreasa Lyagera.
Polonia: Benjamin Basso - 5 (1,1,0,3,0,w), Emil Maroszek - 0 (-,-,-,-), Adrian Cyfer - 6+1 (0,2,2,1*,1), Matias Nielsen - 5 (1,0,1,1,2), Norbert Kościuch - 5 (0,2,2,1,-), Kacper Teska - 1 (0,1,0), Tobiasz Jakub Musielak - 9+1 (3,0,3,2,1*), William Drejer - 3 (3,0)
Stal: Mateusz Szczepaniak - 7+2 (2*,1,1*,w,3), Josh Pickering - 13+1 (3,3,2,3,2*), Rasmus Jensen - 14+1 (3,3,3,2*,3), Francis Gusts - 6 (2,1,1,2), Oskar Fajfer - 11+1 (2*,3,3,3,-), Maksym Borowiak - 1+1 (1*,w,w), Franciszek Majewski - 4+1 (2,2*,0,0), Krzysztof Sadurski - NS
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu magazynzuzel.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz