Strona główna Aktualności Koronawirus Anglikom niestraszny

Koronawirus Anglikom niestraszny

-

Wielka Brytania ma ten sam problem z epidemią koronawirusa, co większość europejskich państw. Ale żużlowa centrala w Anglii i ministerstwo sportu wirusa się nie boją. Zezwolili na zorganizowanie zawodów żużlowych w Scunthorpe. Turniej otwierający sezon żużlowy na wyspach “Ben Fund Bonanza” wygrał Daniel King.

King w finałowym biegu wyprzedził Steve Worralla i Josha Auty. Wyniki turnieju podajemy z kronikarskiego obowiązku, ponieważ uwagę zwrócić chcemy na inny aspekt sprawy. Rozczarowała nas postawa decydentów. Jak można w momencie, gdy na świecie szaleje koronawirus a WHO ogłasza pandemię organizować zawody i narażać nie tylko zawodników na zarażenie szalejącą na świecie śmiercionośną epidemią koronawirusa? Czyżby organizatorom zabrakło wyobraźni? Mimo wszystko nie tłumaczy ich zachowania nawet charytatywny cel zawodów (zbierali pieniądze na poszkodowanych przez los i leczących kontuzje żużlowców).

W Wielkiej Brytanii koronawirus zakaził już ponad 800 osób a 21 osób zabił. Jak się okazuje, brytyjski rząd nie stawia restrykcji organizatorom i uczestnikom spotkań w szerszym gronie. Anglicy korzystają z restauracji i robią zakupy w sklepach. Ale już piłkarska Premier League odwołała swoje mecze, by nie narażać na niebezpieczeństwo kibiców, piłkarzy i osoby zaangażowane w organizację widowisk sportowych.

Żużlowi działacze chyba chcieli być oryginalni i poszli pod prąd. Więcej – pojechali ostro po bandzie. Czy musieli wystawić na szwank zdrowie ludzi? Czy epidemia koronawirusa ich nie dotyczy? A może to my nie mamy racji?

Szanowni Państwo, jakie jest Wasze zdanie na ten temat. Czy postępowanie organizatora zawodów w Scunthorpe można nazwać głupotą, czy to „tylko” brak wyobraźni?

MUSISZ PRZECZYTAĆ

Ty też możesz wygrać autobiografię „Tajskiego”

Przyjrzyj się zdjęciu i napisz, co, Twoim zdaniem, w tej sytuacji powiedział Tai Woffinden.Trwa nasz internetowy konkurs pod nazwą „Co powiedział Tai?”. Nagrodą jest...