Zamknij

Sparta Wrocław w najbliższym czasie bez Piotra Pawlickiego

09:02, 17.07.2023 Aktualizacja: 09:17, 17.07.2023
Skomentuj (fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda) Adrian Gała (żółty kask) i Piotr Pawlicki (fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda) Adrian Gała (żółty kask) i Piotr Pawlicki

Piotr Pawlicki okazał się największym pechowcem finału indywidualnych mistrzostw Polski. Drugą rundę rywalizacji rozegrano w Pile. "Piter" zakończył udział w zawodach po wypadku w 3.biegu. Zawodnika zabrał ambulans do szpitala z podejrzeniem kontuzji nogi.

[ZT]30624[/ZT]

Pawlicki w pierwszym swoim starcie zaliczył wypadek na wirażu. Doszło do niego po ataku, jaki Pawlicki przeprowadził, atakując prowadzącego Adriana Gałę. Akcja powiodła się, Pawlicki wysunął się na pierwsze miejsce, ale reakcja przeciwnika spowodowała że doszło do kolizji. Gała próbował odbić prowadzenie, wysunął się na środek toru i uderzył w Pawlickiego.

O ile Gała utrzymał się bez problemu na motocyklu, to zawodnik Betard Sparty wyleciał niczym z katapulty. Najpierw próbował ustać upadek na prawej nodze, ale siła była na tyle duża, że ''Piter” po chwili mocno uderzył jeszcze o nawierzchnię plecami. Najbardziej przy tym upadku ucierpiała właśnie prawa noga.

Magazyn Żużel zaprasza!

"Piter" po wypadku długo nie podnosił się z toru. Pierwszy był przy nim starszy brat Przemysław Pawlicki, który popędził do niego z parku maszyn, starając się mu pomóc. Przemysław Pawlicki startował w Pile jako reprezentant Enea Falubazu Zielona Góra.

Adrian Gała (żółty kask) i Piotr Pawlicki

Pierwszy był przy nim starszy brat Przemysław Pawlicki, który popędził do niego z parku maszyn, starając się mu pomóc. Przemysław Pawlicki startował w Pile jako reprezentant Enea Falubazu Zielona Góra.Przemysław Pawlicki

Piotr Pawlicki opuścił tor przy pomocy medyków w karetce pogotowia wyraźnie podskakując tylko na lewej kończynie. Wszystko działo się na oczach ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, który był gościem na finale IMP. Zawodnik był niezdolny do jazdy i do końca zawodów zastępował go Wiktor Przyjemski.

Piotr Pawlicki opuścił tor przy pomocy medyków w karetce pogotowia wyraźnie podskakując tylko na lewej kończynie.

28-letni Pawlicki został przewieziony do szpitala. My jeszcze w czasie trwania turnieju próbowaliśmy dowiedzieć się coś więcej o stanie zdrowia zawodnika. Pierwsze informacje, niepotwierdzone, mówiły o uszkodzonej kostce. Więcej optymizmu przekazał jeden z mechaników, który przekazał "podobno nie jest aż tak źle, może tylko skręcenie nogi. Cały czas czekamy na info ze szpitala".

Dwie godziny po zawodach było wiadomo więcej. Przekazał je Piotr Pawlicki.

- Pierwsze badania potwierdzają złamanie. Jutro kolejne badania – poinformował Piotr Pawlicki.

[ZT]30625[/ZT]

Dzisiaj od rana żużlowiec przechodzi szczegółowym badaniom. Czy one potwierdzą złamanie? Czekamy na informacje ze szpitala, ściskając kciuki za zdrowie "Pitera".

Dodajmy, że Pawlicki był w szerokiej kadrze na zbliżający się Drużynowy Puchar Świata. Przed sobą miał też najbliższy ligowy mecz na dobrze sobie znanym torze im. Alfreda Smoczyka.

(Robert Duda/Andrzej Bartkowiak)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz(0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu magazynzuzel.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%