Nie było wielkiego ścigania na inaugurację PGE Ekstraligi w Lublinie. W meczu, który można określić jako rewanż za ubiegłoroczny finał Orlen Oil Motor zaskakująco wysoko pokonał PRES Grupę Deweloperską Toruń 56:34.
[ZT]39540[/ZT]
Torunianie mocno błądzili jeśli chodzi o ustawienia w motocyklach. Już pierwsza seria pokazała, że Motor pomimo zimowych kadrowych zmian wcale nie musi być słabszy. Jak natchniony jechał Kacper Woryna, zaskakiwali juniorzy i nawet słabsza dyspozycja Cierniaka czy Vaculika nie była przeszkodą w tym, by cały czas budować przewagę. W ekipie z Torunia na dobrą sprawę nieźle spisywał się tylko Robert Lambert, choć nie był to występ idealny. Pozostali liderzy mistrza Polski bardzo zawodzili. Nic nie dokładali też juniorzy. Wyglądało to po prostu źle. Po 11 biegach Lublinianie mieli zwycięstwo w kieszeni, prowadząc 42:24 i wcale nie zamierzali się zatrzymywać. Licznik Koziołków zatrzymał się na 56 punktach. Jak na starcie mistrza i wicemistrza Polski mieliśmy tak naprawdę dużą różnicę punktową. Mało kto spodziewał się aż takiej przewagi, ale Motor bardzo starannie, pomimo braku sparingów przygotował się do tego spotkania. Moment startowy był kluczowy dla całego meczu określanego jako hit inauguracji. Pod tym względem zespół z Lubelszczyzny wyglądał perfekcyjnie. Jeśli miejscowym uda się być tak powtarzalnym w meczach domowych, to może po raz kolejny się okazać, że przy Alejach Zygmuntowskich znów powstanie twierdza nie do zdobycia.
W zespole z Torunia zawiódł między innymi Patryk Dudek, który tak jak większość kolegów z drużyny po prostu się ,,męczył”.
-Mój występ był mocno w kratkę. Bardzo ciężki jest ten dzisiejszy żużel, jeśli chodzi o ustawienia, a tym bardziej w Lublinie. Tu można się pogubić. Tor w Lublinie może nie jest trudny do jazdy, bo znam trudniejsze, ale tutaj ciężko wygrać start, a jak go przegrasz, to ciężko potem wyprzedzać. Gospodarze coś znaleźli, a my niestety znów przegrywamy dość wysoko – przyznał Patryk Dudek.
Lublin jak już pisaliśmy okazał się kompletną drużyną, choć nie wszyscy jeśli chodzi o kadrę tej drużyny wyjeżdżali ze stadionu zadowoleni, tak jak choćby Martin Vaculik.
-Spodziewałem się więcej, to fakt. Tor w lublinie jest specyficzny. Potrzebuję tutaj jeszcze treningów. Nie do końca też trafiłem z ustawieniami. Nie obierałem też optymalnych ścieżek. Prosiłbym, by poczekać z oceną mojej formy do 5-6 kolejki. Myślę, że wiem w którym iść kierunku – powiedział Vaculik.
Orlen Oil Motor: Martin Vaculik - 5+1 (1,1*,2,1,-), Fredrik Lindgren - 8 (3,2,0,3,0), Kacper Woryna - 12 (3,3,3,2,1), Mateusz Cierniak - 5 (0,1,1,3), Bartosz Zmarzlik - 12+2 (3,1*,3,2*,3), Bartosz Bańbor - 9+2 (3,2*,2*,2), Bartosz Jaworski - 5+2 (2*,2,1*), Dawid Cepielik – NS
PRES Grupa Deweloperska: Patryk Dudek - 6 (2,0,3,0,1), Robert Lambert - 12 (2,3,1,3,1,2), Norick Bloedorn - 1 (0,-,1,-), Mikkel Michelsen - 8 (1,2,0,2,3), Emil Sajfutdinow - 6+1 (1*,0,3,2,0,d), Antoni Kawczyński - 1 (1,0,0), Mikołaj Duchiński - 0 (0,0,0), Nicolai Heiselberg - NS
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu magazynzuzel.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz