Aktualności żużlowe, Speedway na gorąco

Zamknij

To nie był spacerek dla faworyta do awansu

Andrzej Bartkowiak 14:02, 12.04.2026 Aktualizacja: 14:03, 12.04.2026
Skomentuj To nie był spacerek dla faworyta do awansu fot. FB Abramczyk Polonia Bydgoszcz/Michał Młodzikowski

Abramczyk Polonia Bydgoszcz jechała do Rybnika jak po swoje. Miała wygrać pewnie, bez zbędnych nerwów. INNPRO ROW miało jednak swój plan na to spotkanie i chciał się postawić głównemu faworytowi Metalkas 2 Ekstraligi.

[ZT]39528[/ZT]

To Rybniczanom udawało się niemal do końca. Gospodarze rozpoczęli od wygranej Lamparta i Wojdyły 4:2 nad Huckenbeckiem i Woźniakiem. Goście jednak nie pozostawili złudzeń miejscowym w wyścigu juniorów i po dublecie odwrócili wynik meczu. Zespół ze Śląska znów jednak zaskoczył rywala w piątym biegu. Mający świetny początek zawodów Knudsen do pary z Wojdyłą pokonali podwójnie Huckenbecka oraz Brennana i na tablicy wyników mieliśmy sensacyjne 16:14 dla Rekinów. Ci jednak znów nie nacieszyli się długo prowadzeniem, bo po chwili taki sam cios wyprowadzili Bydgoszczanie, którzy poprawili w ósmym biegu, osiągając najwyższe, bo 8-punktowe prowadzenie w spotkaniu. Nadzieje miejscowych kibiców na sprawienie niespodzianki powróciły po 11 biegu, kiedy Brennan z Woźniakiem dali się zaskoczyć Knudsenowi i Kvechowi. W tym momencie ROW był na niewielkim minusie, bo tracił 4 punkty. Po kolejnym ta strata się powiększyła o dwa ,,oczka”, ale przed biegami nominowanymi zespół Roberta Mikołajczaka pozostawał w grze o punkty. Pierwszy z nich jednak rozwiał ostatnie nadzieje, bo Knudsen z Wojdyłą co prawda przywieźli za swoimi plecami Ptrzyjemskiego, ale do przodu uciekł jeżdżący w kratkę Woźniak.

-Tutaj nie ma łatwych meczów. Spodziewaliśmy się trudnej przeprawy. Istotny był start. Osobiście miałem dzisiaj kilka nieszczęść. Na początek pękła śruba od ramy, a potem w następstwie tego kolejne problemy. Musiałem zmieniać motocykl. Na koniec wróciłem do pierwszego i poszło już planowo – przyznał Woźniak.

Polonia na koniec spotkania przegrała co prawda jeszcze 4:2 ale cały mecz zakończyła na plusie, triumfując na Śląsku nie bez problemów 47:43.

Dodajmy, że w spotkaniu kilka razy poprawiano rekord toru. Ostatecznie należy on teraz do Jana Kvecha, który dokonał tego w ostatniej odsłonie emocjonującej batalii.

INNPRO ROW Rybnik – Abramczyk Polonia Bydgoszcz 43:47

INNPRO ROW: Wiktor Lampart - 3 (3,0,0,-), Jan Kvech - 14+2 (3,2,3,2*,1*,3), Patryk Wojdyło - 8+2 (1,2*,2,2,1*), Jesper Knudsen - 13+1 (3,3,1*,3,2,1), Jakub Jamróg - 4 (0,1,1,2,-), Kacper Tkocz - 1 (1,0,0), Paweł Wyczyszczok - 0 (0,0,w)

Abramczyk Polonia: Szymon Woźniak - 8 (0,3,2,0,3), Adam Putkowski - NS (-,-,-,-,-), Kai Huckenbeck - 5+1 (2,1,2*,0), Tom Brennan - 6 (2,0,3,1,d), Krzysztof Buczkowski - 13 (2,3,3,3,2), Maksymilian Pawełczak - 3+2 (2*,1*,0), Kacper Andrzejewski - 5 (3,1,1), Wiktor Przyjemski - 7+3 (1*,2*,1*,3,0)

(Andrzej Bartkowiak)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu magazynzuzel.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%