Aktualności żużlowe, Speedway na gorąco

Zamknij

To już prawdziwy wysyp kontuzji i kłopoty dla klubów

Andrzej Bartkowiak 10:00, 28.05.2026 Aktualizacja: 10:01, 28.05.2026
Skomentuj To już prawdziwy wysyp kontuzji i kłopoty dla klubów

Ten sezon jest wyjątkowo pechowy dla zawodników i klubów. Wszystko przez kontuzje, których jest zdecydowanie więcej aniżeli przed rokiem. Największe problemy w związku z urazami swoich zawodników mają we Wrocławiu i Zielonej Górze.

[ZT]39923[/ZT]

Żużel to sportu bez wątpienia urazowy i niebezpieczny, ale te pierwsze miesiące zebrały już duże ,,żniwa” jeśloi chodzi o kontuzje i urazy. Jedne mniej, drugie bardziej groźne, ale też co za tym idzie problemy dla poszczególnych klubów.

Fatalnie w ostatnich dniach układa się sytuacja we Wrocławiu. Kandydat do jazdy w finale może mieć ogromne problemy, by w najbliższych meczach zdobywać punkty. Trzy kontuzje w ciągu kilku dni, to zdecydowanie za dużo. Najpierw w Danii kontuzji złamania kości udowej doznał Daniel Bewley, a w ostatnich godzinach do Brytyjczyka, którego czeka dłuższy rozbrat od żużla (powróci do ścigania najwcześniej na play-off) dołączyli Mikkel Andersen oraz Artiom Łaguta. Ich kontuzje może nie są aż tak poważne, jak tego pierwszego, ale ich też czeka przerwa w startach. Łaguta stracił ostatnio kontrolę nad motocyklem w lidze szwedzkiej, co skończyło się mocnym uderzeniem w bandę i złamaną ręką. Powrót do zdrowia zajmie byłem mistrzowi świata co najmniej kilka tygodni.

Potęgują się też kłopoty w Zielonej Górze, która jest największym rozczarowaniem sezonu. Stelmet Falubaz ma w dorobku zaledwie dwa punkty po zwycięstwie nad najsłabszym w lidze Włókniarzem Częstochowa, a w perspektywie ważne, niedzielne domowe spotkanie z odwiecznym rywalem z Leszna. W tym spotkaniu poza Damianem Ratajczakiem zabraknie również Dominika Kubery. Ten właśnie złamał obojczyk i podobnie jak Łaguta w walce o ligowe punkty w Szwecji.

Warto wspomnieć również o niby niegroźnym upadku wskutek defektu Taia Woffindena. Brytyjczyk jest ogromnym pechowcem, bo przecież dopiero wrćóił w tym sezonie do ścigania, mając za sobą cały stracony poprzedni rok. Teraz złamał kilka żeber i łopatkę podczas spotkania Metalkas 2 Ekstraligi z INNPRO ROW Rybnik. Wydawało się, że w tym meczu Woffinden pomoże Ostrowianom w wygraniu drugiego spotkania. Kontuzja skomplikowała sytuację drużyny, która była typowana do jazdy w play-off. Tymczasem zespół zamyka ligową tabelę i o jeździe w czwórce może pomarzyć. Teraz musi się martwić o to, by zapewnić sobie ligowy byt. Woffinden jednak po kolejnym urazie nie zamierza się poddawać. Już zapowiedział powrót do żużla, choć odzywają się głosy, szczególnie kibiców, by nie kusił już swojego losu.

Przypomnijmy, że na liście kontuzjowanych są jeszcze choćby: Fredrik Lindgren, Matias Nielsen oraz po fatalnym upadku, który zmroził całe żużlowe środowisko – Patryk Budniak ze Startu Gniezno.

Dużo tych kontuzji jak na pierwsze miesiące ścigania w sezonie 2026. Odnosimy wrażenie, że jest ich więcej aniżeli przed rokiem o tej samej porze. Trudno też powiedzieć dlaczego tak się dzieje, bo każdy z tych upadków to inna historia i nie doszukujemy się tu sił nadprzyrodzonych, a stwierdzamy jedynie, że żużel był, jest i będzie sportem, z którego nie da się kontuzji wyeliminować.

(Andrzej Bartkowiak)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu magazynzuzel.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%