Aktualności żużlowe, Speedway na gorąco

Zamknij

Motor się rozpędził i nie dał szans Sparcie

Andrzej Bartkowiak 10:55, 12.05.2026 Aktualizacja: 10:57, 12.05.2026
Skomentuj Motor się rozpędził i nie dał szans Sparcie fot. FB Orlen Oil Motor Lublin

Zacieraliśmy mocno ręce na myśl o spotkaniu w Lublinie pomiędzy niepokonanym Orlen Oil Motorem, a mającą równie duże ambicje Betard Spartą Wrocław. Do połowy tego meczu goście walczyli bardzo mocno.

[ZT]39776[/ZT]

Spotkanie w Lublinie mogło się podobać, bo Wrocławianie nie ustępowali ani na krok Koziołkom. Szybko też znaleźli ustawienia, które pozwalały na walkę jak równy z równym. Już w pierwszym biegu Brady Kurtz zostawił daleko w tyle zwycięzcę pierwszego turnieju Grand Prix w Landshut – Kacpra Worynę. Dwa pierwsze biegi nie przyniosły jednak rozstrzygnięć. Dopiero w trzecim Motor objął prowadzenie, a kunszt jazdy pokazał Bartosz Zmarzlik, który mimo nie najlepszego wyjścia spod taśmy ,,połknął” jak chciał lidera gości – Artioma Łagutę. W kolejnym wyścigu kapitalną walkę o dwa punkty stoczyli Bańbor i Janowski. W tym pojedynku szły iskry. Obaj nie szczędzili sobie razów, ale też nikt nie przekroczył pewnej granicy, a obronną ręką wyszedł ,,Magic”. Motor jednak ponownie wygrał 4:2 i uzyskał 4-punktowe prowadzenie. W szóstym biegu znów powtórzył ten wynik i powoli zaczął budować przewagę. Wynik (21:15) jednak nie do końca oddawał to co działo się na torze. Spotkanie było przednie i każdy w tym momencie chciał więcej. W ósmym biegu spore problemy znów miał Zmarzlik, który długo musiał ścigać Bartosza Kowalskiego. Mistrz świata jednak znów dopiął swego, ale trzeba przyznać, że ta wygrana kosztowała go najwięcej wysiłku. Lublinianie znów dołożyli w tym momencie dwa punkty ,,na górkę” i to już był sygnał alarmowy dla przyjezndych, którzy w ogóle nie wygrywali drużynowo. Od wspomnianego ósmego biegu nie wygrali już nawet indywidualnie! Motor przejął zupełną kontrolę nad meczem i już po 12 biegu mógł się cieszyć ze zwycięstwa. Koziołki wcale nie spoczeły na laurach, bo wiedziały, że przecież jest jeszcze rewanż. Punktowały więc rywala, który był już mocno poraniony. Końcowy wynik był bardzo zaskakujący, bo długo nic nie wskazywało na tak dużą przewagę ekipy trenera Macieja Kuciapy. Ta pokazała się z jak najlepszej strony, a zwycięstwo 55:35 w zasadzie daje Motorowi ogromną szansę w rewanżu na co najmniej dodatkowy punkt. Sparta była tego dnia mocno dziurawa. Świetnie i z animuszem rozpoczął Janowski, ale potem zgasł. Tylko raz zaskoczył Kowalski. Żadnego wyścigu nie wygrał Bewley, a mocno przeciętnie, by nie powiedzieć słabo zaprezentował się Kurtz.

Wręcz odwrotnie, było po stronie gospodarzy. Wystarczy tylko spojrzeć na statystyki. To był zespół przez duże ,,Z”, który świetnie się uzupełniał. Z taką jazdą Lublinianie mogą spokojnie mysleć o powrocie na żużlowy tron. W dodatku w składzie mają Zmarzlika, który znów bawił się jazdą, choć niemal za każdym razem przegrywał starty. Dla widowiska to jednak dobrze, bo wiemy co na dystansie potrafi zrobić mistrz świata. W tym meczu tylko to potwierdził.

-To fakt, muszę teraz na element startu zwrócić uwagę. Szybkość mam od tygodnia, gdzieś od początku roku próbuję różnych rzeczy i jeszcze coś mi zostało, ale punkty są dobre – powiedział Zmarzlik.

Najjaśniejszym punktem drużyny z Wrocławia był Artiom Łaguta. Wygrał jednak tylko raz, bo aż trzy razy starł się z Bartoszem Zmarzlikiem. Za każdym razem oglądał jego plecy.

Bartek na tym torze jest świetnie dopasowany. Super jeździ. Miałem kilka fajnych biegów, miałem prędkość, ale to na pokonanie go nie wystarczyło. Mimo porażki to chcemy walczyć o tytuł. Nie mamy innego wyboru. Toruń w tamtym roku nie wygrał rundy zasadniczej, a potem został mistrzem – przypomniał Łaguta.

Orlen Oil Motor Lublin – Betard Sparta Wrocław 55:35

Orlen Oil Motor: Martin Vaculik - 11+2 (1*,1*,3,3,3), Fredrik Lindgren - 8+1 (3,2,0,1,2*), Kacper Woryna - 10 (2,2,3,3,0), Mateusz Cierniak - 5+2 (1,1*,1,2*), Bartosz Zmarzlik - 15 (3,3,3,3,3), Bartosz Bańbor - 5 (3,1,1), Bartosz Jaworski - 1 (0,1,0), Dawid Cepielik - ns

Betard Sparta: Brady Kurtz - 5+1 (3,u,1*,w,1), Daniel Bewley - 8 (d,2,2,2,2), Bartłomiej Kowalski - 2 (0,0,2,0), Maciej Janowski - 6 (2,3,0,1,0), Artiom Łaguta - 10+1 (2,3,2,2,1*), Marcel Kowolik - 2 (2,0,0), Mikkel Andersen - 2+2 (1*,0,1*), Nikodem Mikołajczyk - ns

 

(Andrzej Bartkowiak)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu magazynzuzel.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%