Jerzego Matuszaka nie trzeba przedstawiać żużlowym kibicom w Bydgoszczy. Pan Jurek od wielu lat pełni funkcję spikera na Polonii. Wcześniej sprawdził się jako działacz, w tym również jako menadżer drużyny i dyrektor Polonii. Był piłkarzem, grał w juniorach Polonii, ale to speedway skradł jego serce.
[ZT]28560[/ZT]
Czy wiecie, że Matuszak był zaangażowany m. in. w sprowadzenie do Polonii braci Gollobów? On też jeździł za Tomaszem Gollobem po całej Europie, by kibicować mu w Speedway Grand Prix. Gdy Tomasz odbierał złoty medal IMŚ w Bydgoszczy w 2010 roku, Matuszak na stadionie z mikrofonem w dłoni, uroczyście celebrował wielki sukces Polaka.
- Jak byłem dyrektorem Polonii, to trzy dni po objęciu przeze mnie funkcji na zawody młodzieżowe przyjechała do nas trójka Gollobów: senior Władysław, Tomasz i Jacek. Podszedłem do Władysława i powiedziałem, że jako klub jesteśmy zainteresowani ich powrotem. W 1989 roku poszli z różnych względów do wojska do Wybrzeża Gdańsk. Zasugerowałem, że jesteśmy bardzo zainteresowani powrotem obu zawodników - wspomina Jerzy Matuszak w programie "Gryfy na przesłuchaniu”, przygotowanym przez klubową telewizję Polonii.
[ZT]23067[/ZT]
- Władysław Gollob bardzo się zdziwił, gdyż zawsze Tomek był priorytetem, a Jacek był na dokładkę. Życie pokazało jednak, że on również stał się doskonałym zawodnikiem. Miałem spory udział w przekonaniu Władysława do tego, żeby powrócili do Polonii. Oczywiście potem było to załatwiane na wysokich szczeblach. Nawet na szczeblach rządowych. Uczestniczyłem też w negocjacjach z dyrektorem Mikulskim z Wybrzeża. Można powiedzieć, że od tego czasu jestem w bliskich relacjach z Gollobami.
Matuszak już 30 lat związany jest z żużlową Polonią. Zdradził, że w tym okresie opuścił tylko jeden mecz "Gryfów". Przyczyną okazało się zapalenie krtani. Matuszak oprócz komentowania na stadionie zawodów żużlowych posiada uprawnienia do prowadzenia z mikrofonem meczów piłkarskich i hokeja na lodzie. I podkreśla, że w jego zestawie spikera widowisk sportowych pierwsze miejsce zajmuje żużel. Matuszak nie kryje, że spośród żużlowców najbardziej ceni Tomasza Golloba. Bydgoski spiker przyznaje, że w trakcie zawodów dobrze układa mu się współpraca z większością sędziów.
Robert Duda
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu magazynzuzel.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz