Zamknij

Spytaliśmy Piotra Pawlickiego, czy realnie myśli o Grand Prix. Szczera odpowiedź

10.52, 16.01.2023 Tomasz Zalewa Aktualizacja: 10.56, 16.01.2023
Skomentuj fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda
REKLAMA

Rozmowa z Piotrem Pawlickim – zawodnikiem Betard Sparty Wrocław. Rozmawia Tomasz Zalewa

[ZT]29713[/ZT]

Już dawno w PGE Ekstralidze nie było takich zmian w składach. Z tobą włącznie.

Chyba w końcu ten czas musiał nadejść. I ja, czy Bartek Zmarzlik, przez wiele lat reprezentowaliśmy klubu, których jesteśmy wychowankami. Ale przychodzi w końcu czas na zmiany u każdego zawodnika. Gdzież tam może coś się wypaliło? Albo trzeba poszukać nowego wyzwania i motywacji? Takiej zmiany człowiek potrzebuje. Zawodnikom też jest to czasem potrzebne. Takie jest życie, Przecież w innych sportach, zawodnicy zmieniają kluby niemal co sezon i nikt nie robi z tego jakiegoś wydarzenia. Zawodnicy są wspierani przez kluby, żeby poszli gdzieś indziej i tam próbowali się rozwijać. A u nas trochę tego brakuje. Utalentowany junior mógłby zrobić krok do przodu i sobie pojeździć gdzie indziej, bo ktoś potrzebuje młodzieżowca. Ale jest z tym różnie. Klub go nie chce, ale chce taką kwotę za wyszkolenie, że to nie jest realne. Tracą na tym wszyscy. Taki zawodnik ma przed sobą młodzieżówki, nie jeździ w lidze i tak naprawdę traci czas. Ja młodzieżowcem już dawno nie jestem, ale potrzebowałem zmiany i nowego wyzwania.

Piotr Pawlicki

Wiadomo o co jedzie Betard Sparta Wrocław. A ty? Myślisz realnie o Grand Prix w najbliższej przyszłości?

(cisza). Ja nie wiem. Ja już nie chcę nawet pompować tych baloników, bo zaraz ktoś to podchwyci moje słowa i zrobi się niepotrzebne zamieszanie. Już tyle razy o tym Grand Prix gadałem, że szkoda nawet do tego wracać. Głupio mi już składać jakieś deklaracja. Jak się dostanę do Grand Prix to od razu o tym pogadamy.

[ZT]29440[/ZT]

To bez pompowania balonika. Większość ekspertów mówi, że Betard Sparta Wrocław to faworyt Ekstraligi. I tak uważasz?

Ja patrzę na to czysto sportowo. Ten żużel jest dzisiaj na takim wyrównanym poziomie, że już dzisiaj nie ma sensu o tym spekulować. Nie robiłbym z Wrocławia, czy innych klubów już mistrza, bo za parę miesięcy różnie może być. Trzeba mieć w tym sporcie naprawdę dużo szczęścia i tego nauczyłem się przez lata na torze. Sezon trochę trwa, jeździmy sporo i w różnych ligach, czy turniejach. Wiadomo co się dzieje na torze. Najważniejsze, żeby cało i zdrowo przejechać ten sezon. Oczywiście zamiary mamy takie, jak wspomniałeś, ale przecież w kilku innych klubach myślą podobnie. Nie ma co ukrywać, że we Wrocławiu atmosfera, klimat i oczekiwania będą jasne. Wiemy po co jedziemy.

(Tomasz Zalewa)
 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%