Na dwóch odwołanych spotkaniach sparingowych się zakończyło. W środę odbyły się wszystkie zaplanowane w Polsce test-mecze, pomijając wcześniej odwołany pojedynek w Grudziądzu. Pat w sprawie bezpieczeństwa na krajowych torach wydaje się, że został zażegnany, choć tego dnia wyłamał się Piotr Pawlicki.
[ZT]37111[/ZT]
Najciekawiej zapowiadały się sparingi w Gorzowie, gdzie jeździła Betard Sparta Wrocław oraz w Rybniku. Tam INNPRO ROW podejmował Stelmet Falubaz Zielona Góra. Inny klub ekstraligi – Krono-Plast Włókniarz Częstochowa zawitał z kolei do Bydgoszczy. We wszystkich treningowych jazdach triumfowali gospodarze.
W Gorzowie zespół Stali nadspodziewanie łatwo poradził sobie z jednym z faworytów ligi, który jeździł bez Artioma Łaguty. Stal wystawiła wszystko co ma na tę chwilę najlepszego i już po 2 biegach prowadziła 9:3. Potem już 26:16. Zwrotu w meczu już nie było. Gezet Stal pokazała się z dobrej strony, a liderem zespołu był dość nieoczekiwanie jadący z rezerwy – Oskar Paluch, zdobywca 13 punktów. Po drugiej stronie nieźle zaprezentował się Brady Kurtz, choć wygrał tylko raz. Dobrą końcówkę miał Bartosz Kowalski. Pozostali mają jeszcze sporo pracy do wykonania.
Gezet Stal: Martin Vaculik - 8+1 (2*,3,3,-), Oskar Chatłas - 3+1 (u,1,1,0,1*), Oskar Fajfer - 6 (3,3,-,-), Andrzej Lebiediew - 7+1 (1,1,w,3,2*), Anders Thomsen - 11+1 (2,3,1*,2,3), Adam Bednar - 5 (1,2,2,w,0), Oskar Paluch - 13 (3,1,3,3,3)
Betard Sparta: Jakub Krawczyk - 1+1 (0,0,0,1*,d), Brady Kurtz - 9 (3,2,2,2), Bartłomiej Kowalski - 7 (1,0,3,3), Daniel Bewley - 8 (3,2,0,2,1), Maciej Janowski - 4 (w,2,2,0), Nikodem Mikołajczyk - 3+1 (0,1,1,1*), Marcel Kowolik - 5 (2,0,1,2)
Równie pewnie w Rybniku wygrał zespół INNPRO ROW Rybnik, nie pozostawiając złudzeń Stelmet Falubazowi Zielona Góra. Gospodarze przystąpili do sparingu w optymalnym składzie. Ekipa z lubuskiego pojechała bez Leona Madsena i Rasmusa Jensena. W takiej sytuacji większą siłę rażenia mieli miejscowi i w pełni to wykorzystali, obejmując prowadzenie po drugim biegu. Po siódmym ich przewaga urosła do 12 ,,oczek”. Falubaz miał zbyt dużo dziur w składzie, by móc cokolwiek odrobić. Wszystko skończyło się wynikiem 54:36.
INNPRO ROW: Maksym Drabik - 5 (2,3,-,-), Chris Holder - 6+2 (2*,2*,2,-), Kacper Pludra - 5+2 (-,1*,1*,3,0), Gleb Czugunow - 9+1 (1*,2,-,3,3), Nicki Pedersen - 8 (2,3,3,-), Maksym Borowiak - 7+1 (3,-,0,2,2*), Paweł Trześniewski - 2 (1,-,1,0), Rohan Tungate - 5+1 (3,1,1*), Jesper Knudsen - 7+2 (1*,2,2*,2)
Stelmet Falubaz: Jarosław Hampel - 6 (3,0,3,d), Mitchell McDiarmid - 7 (0,2,0,2,3), Michał Curzytek - 7 (0,3,2,1,1), Jonas Knudsen - 2+1 (0,0,1*,1), Przemysław Pawlicki - 10 (3,1,3,3), Oskar Hurysz - 1 (0,1,0,0), Damian Ratajczak - 3 (2,0,0,1)
Ułatwione zadanie w Bydgoszczy miała też Abramczyk Polonia, podejmując mocno osłabiony Krono-Plast Włókniarz Częstochowa. W dodatku przed meczem ze ścigania wycofał się Piotr Pawlicki, prosząc trenera Staszewskiego o zwolnienie go tego dnia ze ścigania. Okazało się, że ,,Piter” nie czuł się bezpiecznie. Żużlowiec miał zastrzeżenia co do montażu dmuchanych band. Włókniarz w związku z absencją zawodnika wydał nawet stosowny komunikat.
"Na owalu przy ulicy Sportowej nie zaprezentował się także Piotr Pawlicki, który zakwestionował montaż band APD na łukach, i poprosił trenera Mariusza Staszewskiego o możliwość rezygnacji z udziału w sparingu" – możemy przeczytać w komunikacie Krono-Plast Włókniarza.
Poza Pawlickim nad Brdą zabrakło też Jasona Doyle'a i Wiktora Lamparta. Bydgoszczanie nie poczuli oporu przeciwnika, którego pokonali różnicą 20-punktów.
Abramczyk Polonia: Kai Huckenbeck - 9+3 (2*,2,2*,2*,1), Tom Brennan - 10+1 (3,0,3,1*,3), Szymon Woźniak - 13 (3,2,2,3,3), Aleksandr Łoktajew - 7+3 (1*,0,1*,3,2*), Krzysztof Buczkowski - 8+1 (2,2*,2,2), Kacper Andrzejewski - 1 (0,1,0), Bartosz Nowak - 7+1 (2,3,2*), Emil Maroszek - NS
Krono-Plast Włókniarz: Piotr Pawlicki – NS, Mateusz Świdnicki - 1 (0,0,0,1), Mads Hansen - 7 (1,3,3,-), Kacper Halkiewicz - 3 (0,1,1,0,1), Kacper Woryna - 9 (3,3,3,0), Szymon Ludwiczak - 10 (3,2,0,3,2), Bartosz Śmigielski - 2 (1,1,0,d), Alan Ciurzyński - 3 (0,1,1,1,w)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz