Niestety na 99 procent w Krajowej Lidze Żużlowej pojedzie nie osiem, a siedem drużyn. Z dużym prawdopodobieństwem możemy przyjąć, że do rozgrywek nie przystąpi Unia Tarnów.
[ZT]39362[/ZT]
Mówią, że nadzieja umiera ostatnia, ale w tym przypadku nadziei w zasadzie już nie ma, chyba, że dojdzie do cudu i nagle znajdzie się bogaty wujek, który wyłoży dużą sumę pieniędzy. Na tę chwilę, a jest już przecież ,,późno” zespół ,,Jaskółek” nie przystąpi do rozgrywek ligowych. Trudno skontaktować się z kimkolwiek z klubu, ale nieoficjalnie wiemy, że zawodnicy, którzy zdecydowali się na podpisanie umów z Unią zostali poinformowani o tym, by szukali sobie nowych pracodawców, choć część z nich nie przyjmuje takich wiadomości do siebie i przygotowuje się standardowo do sezonu i oczekując pierwszych treningów na Mościcach. Tymczasem na obiekcie nie ma nawet prądu... Ten został odcięty, bo Tarnowianie mają długi, także te związane z fakturami za energię elektryczną. Poza tym tor w Małopolsce nie został odebrany, więc tak, czy siak nie można na nim trenować, a tym bardziej się ścigać.
Wiemy, że w takiej sytuacji, czyli z winy klubu, który nie wypełnia zobowiązań kontaktowych każdy z zawodników, który miał podpisaną stosowną umowę będzie mógł sobie poszukać nowego klubu. Tyle, że pozostali mają już zbudowane zespoły i w zasadzie nikogo na tę chwilę nie szukają, choć pewnych ruchów nie można wykluczyć. Tym zawodnikom, którzy uwierzyli w Tarnów grozi bezrobocie, bo nie ukrywajmy o znalezienie sobie teraz, czy później w pierwszym okienku transferowym miejsca będzie niezmiernie trudno. Owszem, są kontuzje i one są wkalkulowane w ten sport, ale nikomu ich nie życzymy. To może się okazać szasną dla któregokolwiek z zawodników tarnowskiego klubu, którego praktycznie nie ma.
Pracy będzie musiał szukać również Stanisław Burza, który starał się długo robić dobrą minę do złej gry. To on był w kontakcie z zawodnikami, to on próbował rozmawiać z tarnowskimi działaczami na temat dalszej przyszłości drużyny. Wiemy jednak, że odbijał się ostatnio od ściany.
Teoretycznie w Tarnowie mają jeszcze czas. Ten jednak mija 20 marca, by spełnić warunki zobowiązania.
Wcześniej jednak, a dokładniej 3 lutego Prezydium Zarządu Głównego PZM zdecydowało o przyznaniu klubowi licencji nadzorowanej, ale pod warunkiem spełnienia aż 15 warunków. Unia dostała swoją szansę. Ta spłaciła nawet w grudniu 550 tysięcy z niemal dwóch milionów zaległości i wydawało się, że jakoś uda się wszystko ,,poskładać”. Teraz jednak nie ma nawet z kim na ten temat porozmawiać. Z dużym prawdopodobieństwem możemy napisać, że w zbliżającym się sezonie drużyny ligowej na poziomie KLŻ w Tarnowie niestety nie będzie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu magazynzuzel.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz