Aktualności żużlowe, Speedway na gorąco

Zamknij

To były ciężary dla Byków. Stal mocno się postawiła

Andrzej Bartkowiak 13:13, 28.04.2026 Aktualizacja: 13:15, 28.04.2026
Skomentuj To były ciężary dla Byków. Stal mocno się postawiła fot. FB Unia Leszno/Czarny Productions

Osłabiona brakiem Andersa Thomsena Gezet Stal Gorzów w połowie zawodów niespodziewanie prowadziła na stadionie w Lesznie różnicą ośmiu punktów i zanosiło się na dużą niespodziankę. Potem jednak role w meczu się odwróciły.

[ZT]39650[/ZT]

Po remisowym otwarciu Stal objęła prowadzenie po biegu juniorów. Fatalnie spod taśmy wyjechali bowiem Parnitskyi z Manią, którzy nie nawiązali wcale walki z Paluchem i Bednarem. W 6 i 7 biegu goście zadali dwa mocne ciosy i na trybunach w Lesznie zapanowała konsternacja. Wiele emocji wzbudziła pierwsza z dwóch wymienionych gonitw. Zażartą walkę w niej toczyli Piotr Pawlicki oraz świetnie usposobiony Jack Holder. Prowadził Polak, ale Australijczyk z każdym metrem odrabiał straty i gdy już miał ,,Pitera” na przysłowiowym widelcu to został dość mocno zablokowany, co o mało nie zakończyło się katastrofą. Wszyscy jednak dojechali do mety, ale po dłuższej chwili i po obejrzeniu powtórek na monitorze sędzia zawodów zdecydował się na wykluczenie zawodnika FOGO Unii Leszno.

-Zgadzam się z decyzją sędziego – powiedział krótko przed telewizyjną kamerą – Pawlicki, który zawody rozpoczął bardzo źle, bo wcześniej zamknął stawkę zawodników, będąc tak jak pozostali koledzy mocno zaskoczony torem.

Wspomniane wykluczenie Pawlickiego oznaczało podwójną wygraną Stali, którą po chwili skopiowali sensacyjnie Bednar z Przedpełskim, zatrzymując Zengotę i Kołodzieja, którzy nie do końca rozumieli się na torze. W tym momencie na tablicy wyników było sensacyjne (17:25)! Byki jednak się pozbierały i zaczęły jechać koncertowo. Wreszcie się przełożyli i od ósmego biegu aż do 13 wygrywali wszystkie wyścigi. Sposobu na leszczynian nie mógł znaleźć nawet Jack Holder, który kolejno oglądał plecy: Kołodzieja, Rew oraz Pawlickiego. Dopiero w 14 wyścigu goście zdołali wyrwać remis, bo mocno zablokowany przez Przedpełskiego został Janusz Kołodziej. Na deser oglądaliśmy wyborne ściganie trójki Australijczyków, która na wyjściu z pierwszego łuku jechała łokieć w łokieć. Rew przemknął jednak obok Holdera i zanosiło się na podwójny sukces leszczynian, wszak daleko do przodu uciekł już Cook. Gorzowski Australilijczyk na drugim okrążeniu na przeciwległej prostej wykorzystał jednak błąd Rew, którego mocno pociągnęło. Holder przestawił motocykl do środka i był już przed rywalem. Ostatecznie gospodarze zwycięstwem 4:2 przypieczętowali końcowy sukces, triumfując z ambitnie jadącym zespołem z Gorzowa 50:40.

Świetne zawody w zespole gospodarzy odjechał Ben Cook. Wspierali go Rew, Kołodziej, Parnitskyi i w drugiej części świetny już Piotr Pawlicki. Stal łatała skład jak mogła, ale tak naprawdę mogła liczyć w głównej mierze na Holdera i chwilami Bednara, Pollestada i Przedpełskiego, przy czym były to występy przeplatane, a więc zarówno te lepsze, jak i słabsze. Wydaje się, że Stal wyciągnęła z meczu maksymalnie to co mogła wyciągnąć, pokazując się znów z dobrej, walecznej strony.

Czy tor nas dzisiaj zaskoczył? Na pewno był przygotowany w inny sposób. Wcześniej były robione takie ,,kreski” a im szerzej to był troszkę bardziej przyczepny. Dzisiaj był taki piach i to nam nie pomagało, bo jak się jechało z tyłu to nic nie było widać – opowiadał o kłopotach gospodarzy Janusz Kołodziej.

Przed zawodami zastanawialiśmy się wszyscy jaki zastaniemy tor i zauważyłem to samo o czym powiedział Janusz Kołodziej. Osobiście to mogę powiedzieć, że nie byłem dzisiaj szybki. Z tego też wynikała ta sytuacja z 14 biegu, kiedy nie wiedziałem już co robić i doszło do kontaktu z Januszem – powiedział Paweł Przedpełski, zawodnik Gezet Stali Gorzów.

FOGO Unia Leszno – Gezet Stal Gorzów 50:40

FOGO Unia: Grzegorz Zengota - 2+1 (1*,1,-,-), Janusz Kołodziej - 7 (3,0,3,1,0), Ben Cook - 13+1 (2,3,2*,3,3), Keynan Rew - 10 (2,1,3,3,1), Piotr Pawlicki - 8+1 (0,w,2*,3,3), Nazar Parnitskyi - 7+1 (0,2*,3,1,1), Kacper Mania - 3 (1,1,1), Emil Konieczny – NS

Gezet Stal: Jack Holder - 17 (3,3,3,2,2,2,2), Anders Thomsen – ZZ, Marcel Szymko - NS (-,-,-,-,-), Oskar Chatłas - 0 (-,-,-,0,-), Paweł Przedpełski - 7+2 (1,2*,1,2,-,1*,0), Oskar Paluch - 3+1 (2*,1,0,0), Adam Bednar - 6 (3,0,0,3,0,0), Mathias Pollestad - 7+1 (0,2,2*,1,0,2)

(Andrzej Bartkowiak)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu magazynzuzel.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%