Krono-Plast Włókniarz Częstochowa wciąż na dnie tabeli PGE Ekstraligi. Lwy tym razem na swoim torze nie miały zbyt wiele do powiedzenia w starciu z aktualnym mistrzem z Torunia.
[ZT]39630[/ZT]
Goście prowadzili pod Jasną Górą od pierwszego wyścigu. Kibice gospodarzy mogli się w tym meczu cieszyć tylko z małych rzeczy. Pierwsza taka radość była po 4 biegu, jednak szybko zburzona przez sędziego, któremu nie umknął fakt, że dobrze jadący Sebastian Szostak, który jako pierwszy przekroczył linię mety jechał z nie swoim numerem startowym...Zamiast remisu i radości zawodnika z okazji pokonania Mikkela Michelsena po chwili było wykluczenie i podwójna wygrana gości, co miało odzwierciedlenie na tablicy wyników (7:17). Gospodarze doczekali się wreszcie pierwszej ,,trójki” w ósmym biegu, kiedy Lidsey okazał się lepszy od wspomnianego Michelsena. Duńczyk nie czuł się w pełni sił i po tym wyścigu ,,odpuścił” zmieniony przez Nicolasa Heiselberga. Włókniarz walczył na tyle, na ile mógł i po 11 wyścigu mógł się cieszyć z dubletu. Po pięć punktów do mety dojechali Miśkowiak z Tungatem. Australijczyk stoczył ładny, zwycięski bój z Patrykiem Dudkiem. Goście jednak momentalnie oddali w 12 biegu, wygranym 4:2, po którym jasne się stało, że zgodnie z planem dwa duże punkty pojadą do Torunia. PRES Grupa Deweloperska nie dała większych szans podopiecznym trenera Mariusza Staszewskiego, która przegrała po raz trzeci. Zrobiła jednak mały postęp względem dwóch pierwszych meczów, a szczególnie tego, po którym przegrała z kretesem z Orlen Oil Motorem Lublin. Torunianie okazali się bardzo wyrównanym zespołem, co nikogo specjalnie nie dziwi, bo mając cztery potężne armaty zawsze można liczyć na korzystny rezultat.
Plusy po stronie gospodarzy, to ,,niezła” postawa tercetu: Tungate-Miśkowiak-Lidsey. To było jednak zbyt mało, by nawiązać w miarę wyrównaną walkę z jednym z faworytów rozgrywek.
-Myślę, że są póki co jakieś przebłyski, ale to wszystko jest takie wymęczone z mojej strony. W wyścigu, który wygrałem cały czas oglądałem się na Patryka Dudka, bo motor nie przyspieszał tak, jakbym tego chciał. Wciąż czegoś szukamy, bo tej prędkości wciąż brakuje – podsumował swój występ Jakub Miśkowiak, zawodnik Krono-Plast Włókniarza Częstochowa.
Krono-Plast Włókniarz: Rohan Tungate - 10+1 (2,2,2,2*,2), Sebastian Szostak - 1+1 (w,1*,0,0), Mads Hansen - 6+2 (0,1*,2,2,1*), Jakub Miśkowiak - 8+2 (1,2,1*,3,1*), Jaimon Lidsey - 8 (0,1,3,2,2), Alan Ciurzyński - 2+1 (1*,1,0), Szymon Ludwiczak - 2 (2,0,0), Kacper Grzelak - NS
PRES Grupa Deweloperska: Patryk Dudek - 12+1 (3,2*,3,1,3), Robert Lambert - 13 (3,3,1,3,3), Norick Bloedorn - 3+1 (1,0,1*,1), Mikkel Michelsen - 8 (3,3,2,-,-), Emil Sajfutdinow - 11+1 (2*,3,3,3,-), Antoni Kawczyński - 5+1 (3,2*,0,0), Mikołaj Duchiński - 1 (0,0,1), Nicolai Heiselberg - 0 (0,0)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu magazynzuzel.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz