No i doczekaliśmy się. Co prawda jeszcze nie startu najlepszej ligi świata, ale w sobotę, 4 kwietnia ruszają rozgrywki jej zaplecza. Pierwszy mecz ligowy o stawkę odbędzie się w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie dojdzie do derbów. Po nim emocje w Rzeszowie.
[ZT]39459[/ZT]
Spragnieni speedwaya na najwyższym poziomie kibice z całą pewnością szczelnie wypełnią obiekt Ostrovii, gdzie Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski podejmie Hunters PSŻ Poznań. Obie drużyny to mocni kandydaci do jazdy w play-off. Tak wynika z papierowych wyliczeń. Tyle, że te wyliczenia trzeba będzie potwierdzić na torze. Wydaje się, że więcej znaków zapytania jest w zespole gospodarzy. W Ostrowie zimą podjęli spore ryzyko, a mówimy tu o zakontraktowaniu dwóch ,,dużych” nazwisk, które są po przejściach. Obaj to byli mistrzowie świata, przy czym jeden z nich już startował w Ostrowie, a mowa o Chrisie Holderze. Ten zimą doznał kontuzji w rodzinnej Australii. O ile doświadczony zawodnik z Antypodów ma już za sobą pierwsze mecze, czy turnieje w tym roku, to zupełnie inaczej wygląda sytuacja z Taiem Woffindenem, który u progu poprzedniego sezonu doznał bardzo poważnej kontuzji w meczu sparingowym, kiedy był jeszcze zawodnikiem klubu z Rzeszowa. Cały poprzedni sezon ,,Tajski” miał z głowy. Nie odjechał żadnego spotkania o stawkę. Byli też tacy, którzy przewidywali koniec kariery zawodnika. Ten jednak się nie poddał, ale jego powrót do ścigania i forma w jakiej jest, to wielka niewiadoma. Kibice w grodzie nad Ołobokiem mają prawo czuć duży niepokój, tym bardziej, że Woffinden zrezygnował w porozumieniu z kierownictwem klubu z wszelkich sparingów i turniejów przed sezonem. Ma jednak za sobą kilka treningów na domowym torze. Trudno ocenić na tej podstawie w jakiej formie jest ten doświadczony zawodnik i czy kibice miło się rozczarują. W sobotę pierwszy test od wielu miesięcy i to od razu w walce o pierwsze ligowe punkty. Dodajmy, że do Ostrowa powrócił też Gleb Czugunow, kreowany na jednego z liderów. Na zasadzie wypożyczenia do klubu z Ostrowa Wielkopolskiego przyszedł też Jakub Krawczyk. Ten powinien być czołowym zawodnikiem ligi na pozycji U-24.
Duże przetasowania zimą zaszły też w Poznaniu. Tam jest jednak również pewien kłopot. U progu sezonu na Wyspach Brytyjskich rozbił się nowy nabytek klubu – Niels Kristian Iversen. Duńczyk powraca do pełni sił, ale inaugurację będzie śledził jedynie przed szklanym ekranem, a kierownictwo drużyny zastosuje za niego przepis o zastępstwie zawodnika. Do drużyny ze stolicy Wielkopolski doszli też Dimitri Berge, Kacper Pludra oraz Antoni Mencel. To ciekawy zestaw zawodników, który powinien kibicom Skorpionów zagwarantować emocje, zdaniem wielu na miarę jazdy w play-off. Poniżej awizowane składy na derbowy mecz w Ostrowie Wielkopolskim.
Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski: 9. Tai Woffinden, 10. Franciszek Dymowski, 11. Frederik Jakobsen, 12. Chris Holder, 13. Gleb Czugunow, 14. Filip Seniuk, 15. Paweł Sitek
Hunters PSŻ Poznań: 1. Dimitri Berge, 2. Kacper Pludra, 3. Bartosz Smektała, 4. Niels Kristian Iversen, 5. Ryan Douglas, 6. Antoni Mencel, 7. Kamil Witkowski
Początek spotkania o godzinie 14.00
Drugie sobotni mecz odbędzie się w Rzeszowie. Tam też spotkają się dwie mocno przemeblowane drużyny. Miejscowa Stal podejmie H.Skrzydlewska Orzeł Łódź. Gospodarze tego meczu na pewno nie będą w obecnym sezonie już głównym kandydatem do rozdawania kart w Metalkas 2 Ekstralidze. Wystarczy spojrzeć na awizowany skład na inauguracyjny pojedynek drużyny ze stolicy Podkarpacia. Z ubiegłorocznego składu widzimy tylko jedno nazwisko i jest to Franciszek Majewski. Niepokojące dla fanów Żurawi było z kolei to, że zespół nie odjechał przed sezonem żadnego sparingu... Czy to dobrze, czy źle? Może głód jazdy i ta wielka niewiadoma da pozytywny rezultat w pierwszym meczu nowego sezonu? Mateusz Szczepaniak, Rasmus Jensen, Oskar Fajfer, Andreas Lyager, to uznane nazwiska, ale zdaniem wielu fachowców to może być trochę za mało na awans do czołowej czwórki. Nikt raczej nie przewiduje, że znajdzie się tam również H.Skrzydlewska Orzeł Łódź, gdzie również doszło do rewolucji kadrowej. Łodzianie w odróżnieniu od pierwszego rywala jeździli w sparingach i to z niezłym skutkiem. Na swoim torze pokonali między innymi FOGO Unię Leszno. Ci co prawda jechali wówczas bez dwójki swoich liderów, ale wynik poszedł w świat, a Łodzianie pokazali, że nie zamierzają być w rozgrywkach chłopcem do bicia, choć znów pojawiają się głosy, że to może być jedynie walka o to, by uniknąć spadku. Czy obecny zespół jest lepszy od tego z poprzednich rozgrywek? Tego nie jesteśmy w stanie ocenić. Pierwsze oceny przyjdą po pierwszych spotkaniach. Kadrowo wydaje się być to jednak skład zbliżony jeśli chodzi o moc do tej z Rzeszowa. Do Łodzi powrócił Marcin Nowak i Oliver Berntzon. Ciekawym ruchem było pozyskanie Villadsa Nagela, który może się stać objawieniem całej ligi. Obok Jakuba Krawczyka, to chyba jeden z najmocniejszych zawodników rozgrywek na pozycji U-24. Kibice są też ciekawi jak po zejściu ligę niżej spisywał się będzie Krzysztof Lewandowski, dla którego skończyła się cierpliwość w Toruniu. Tak jak w Ostrowie, tak i tu spodziewamy się wyrównanej rywalizacji w pierwszym dniu poważnego ścigania w sezonie 2026.
ZKS Stal Rzeszów: 9. Anders Rowe, 10. Mateusz Szczepaniak, 11. Oskar Fajfer, 12. Andreas Lyager, 13. Rasmus Jensen, 14. Franciszek Majewski, 15. Maksym Borowiak
H.Skrzydlewska Orzeł Łódź: 1. Marcin Nowak, 2. Zach Cook, 3. Villads Nagel, 4. Szymon Szlauderbach, 5. Oliver Berntzon, 6. Krzysztof Lewandowski, 7. Kacper Halkiewicz
Start do pierwszego biegu w Rzeszowie w sobotę, 4 kwietnia o godzinie 16.00.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu magazynzuzel.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz