Po roku przerwy Tai Woffinden wziął udział w oficjalnych zawodach. Za nim pierwszy mecz w barwach drużyny z Ostrowa Wielkpolskiego i to mecz zwycięski.
[ZT]39480[/ZT]
Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski na otwarcie sezonu w Metalkas 2 Ekstralidze podejmował w derbach Hunters PSŻ Poznań. Spodziewaliśmy się, że spotkanie dostarczy wielu emocji, bo teoretycznie zespół ze stolicy Wielkopolski, pomimo braku kontuzkowanego Nielsa Kristiana Iversena ma narzędzia do tego, by mocno się przeciwstawić. Tego dnia jednak Skorpiony nie były drużyną. Ciężko myśleć o czymkolwiek, gdy nie zawodzi tylko jeden zawodnik. Klasę pokazał Ryan Douglas, który był bliski występu idealnego, zapisując na swoim koncie 19 punktów! Pozostali nie stanęli na wysokości zadania. Małe przebłyski miał Berge i w zasadzie to wszystko. Oczy kibiców były zwrócone najbardziej na Woffindena, który po fatalnym upadku przed rokiem miał bardzo długą przerwę w startach. Brytyjczyk zrezygnował z przedsezonowych sparingów. Za sobą miał kilka jednostek treningowych. To wszystko budziło niepokój. Były indywodualny mistrz śwIata pokazał jednak, że wciąż potrafi skręcać w lewo i zdobywać punkty. Oczywiście trudno było się spodziewać występu zapierającego dech w piersiach, ale patrząc na punkty, to wszystko się zgadzało. Nie było tam indywidualnych zwycięstw, ale były punkty i bonusy.
-Wykonałem wiele pracy i okej, w mojej opinii nie był to występ, z którego nie mogę być zadowolony. Od czegoś trzeba zacząć .Kilka punktów wpadło i trzeba dalej pracować – przyznał po meczu Tai Woffinden.
Dodajmy, że trzy z czterech biegów z udziałem Woffindena zakoczyły się podwójnymi zwycięstwami ,,Tajskiego”. Punktowo nie było źle, a wręcz dobrze, bo 7 punktów z czterema bonusami w czterech biegach matematycznie wygląda nawet bardzo dobrze. Pewności z jeździe jednak nie było i sam zawodnik zdaje sobie sprawę o czym powiedział, że dużo jeszcze brakuje do pełni formy. Poważniejszy test dla Woffindena nastąpi w II kolejce Metalkas 2 Ekstraligi, kiedy jego zespół czeka piekielnie trudny wyjazd do Krosna, które rozpoczęło sezon od falstartu w Bydgoszczy.
Dodajmy, że derby Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski wygrała 56:34, prowadząc już po dwóch biegach 10:2. Goście wygrali drużynowo zaledwie dwa razy i nie byli w stanie w jakikolwiek sposób zagrozić miejscowym. W ekipie gospodarzy wszystko tego dnia się zgadzało. Wręcz odwrotnie było po drugiej stronie.
Moonfin Magnus: Tai Woffinden - 7+4 (2*,1*,2*,2*,-), Franciszek Dymowski – NS, Frederik Jakobsen - 11 (3,2,0,3,3), Chris Holder - 7+2 (1,1*,1,3,1*), Gleb Czugunow - 10 (2,3,3,1,1), Filip Seniuk - 6 (3,2,1), Paweł Sitek - 5+2 (2*,1,2*), Jakub Krawczyk - 10 (0,2,3,3,2)
Hunters PSŻ: Dimitri Berge - 8 (1,3,2,1,0,1,0), Kacper Pludra - 0 (t,0,0,0,-,-), Bartosz Smektała - 3 (0,0,2,1,0,-), Niels Kristian Iversen – ZZ, Ryan Douglas - 19 (3,3,3,3,2,3,2), Antoni Mencel - 3+1 (w,1,2*,0,0), Kamil Witkowski - 1 (1,d,0,-), Stanisław Ignaszak - NS
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu magazynzuzel.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz