Cierpliwi w tym sezonie musieli być fani INNPRO ROW Rybnik. Pierwsze spotkania nie były bowiem udane dla spadkowicza z PGE Ekstraligi. W domowym meczu ze Stalą Rzeszów też były ,,ciężary”, ale skończyło się pozytywnie.
[ZT]39689[/ZT]
Rybniczanie to spotkanie musieli wygrać. Kolejna porażka mogłaby się okazać niezwykle kosztowna. Stal nie ułatwiła jednak zadania. ,,Żurawie” wcale nie zamierzały nic dawać za darmo, a pierwsze wyścigi pokazały, że drużyna ze stolicy Podparpacia przyjechała na Śląsk po punkty. Pierwszych pięć biegów kończyło się podziałem punktów, co pokazywało tylko jak zacięty to był mecz. Na pierwsze przełamania kibice czekali do szóstego biegu. W nim Kvech z młodym Żurkiem pokonali Szczepaniaka i Gustsa 4:2 i miejscowi znaleźli się na minimalnym prowadzeniu. Za chwilę jednak tym samym odpłacił się rywal po triumfie Fajfera i Majewskiego i znów było remisowo. Chwilę grozy kibice przeżyli w wyścigu ósmym. Sporego zamieszania narobił Wyczyszczok. Junior Rekinów najpierw na przeciwległej prostej dostał dużego przyspieszenia i znalazł się nieoczekiwanie na czele. W drugim łuku przed przysłowiowym nosem przemknął mu Kvech. Młodzieżowiec ROW-u chyba trochę spanikował, bo upadł, a niesforny motocykl wjechał jeszcze z wyrażnie już zwalniającego Jensena, który również zanotował niegroźny kontakt z torem. Sędzia wykluczył ostatecznie Wyczyszczoka, a w powtórce Kvech zrobił co do niego należało. Zdeterminowany ROW potrafił po chwili wygrać dwa wyścigi, wypracowując sobie 6-punktową przewagę (36:30), ale o dramaturgię cały czas dbały oba zespoły. W 12 biegu już na starcie zdefektował Jamróg, a osamotniony Żurek, tym razem nie nawiązał walki z Majewskim i Jensenem i oba zespoły dzieliły tylko 2 punkty.
Pechowa ,,13”. Na pewno po tym meczu tak o tym wyścigu mogą powiedzieć Rzeszowianie. Żaden z ich zawodników go nie ukończył. Najpierw defekt zanotował jadąc na trzecim miejscu Jensen, a w pierwszym łuku ostatniego okrążenia przeszarżował jadący na drugim miejscu Fajfer. Wszystko skończyło się porażką gości 5:0 i ciężką sytuacją przed biegami nominowanymi (42:35). W pierwszym z biegów nominowanych doskonale po podwójną wygraną jechali gospodarze. Na trybunach była już fiesta i nagle Jamroga pociągnęło w drugim łuku, co spowodowało upadek winowajcy przerwania biegu i Knudsena... Do powtórzonego biegu młody Duńczyk wyjechał na drugim motocyklu i jechał za plecami Majewskiego i Lyagera. Juniora Stali nie zdołał wyprzedzić, ale słabego w obecnym sezonie swojego rodaka już tak. Te dwa punkty wywalczone na dystansie zapewniły ostateczny triumf gospodarzy, którzy w ostatnim biegu podzielili się punktami, co ustaliło końcowy wynik na 47:42.
INNPRO ROW Rybnik – Stal Rzeszów 47:42
INNPRO ROW: Wiktor Lampart - 5+1 (2,0,2*,1), Patryk Wojdyło - 11 (3,2,3,3,0), Jakub Jamróg - 6+1 (1*,3,2,d,w), Jesper Knudsen - 9+1 (3,0,1*,3,2), Jan Kvech - 11 (0,3,3,2,3), Paweł Wyczyszczok - 0 (0,w,w), Jakub Żurek - 5 (3,1,1), Roch Wujec - NS
Stal: Mateusz Szczepaniak - 3 (0,2,1,-,-), Andreas Lyager - 1 (-,-,0,-,1), Rasmus Jensen - 11+1 (3,2,2,2*,d,2), Anders Rowe - 4+1 (2,1*,1,0), Oskar Fajfer - 7+1 (1*,3,3,u,-), Maksym Borowiak - 3 (2,1,0), Franciszek Majewski - 8+1 (1*,1,3,3), Francis Gusts - 5+1 (2,0,2,1*)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu magazynzuzel.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz