Aktualności żużlowe, Speedway na gorąco

Zamknij

,,Pan jest pasterzem moim, niczego mi nie braknie”.

Andrzej Bartkowiak 12:11, 21.06.2026 Aktualizacja: 12:12, 21.06.2026
Skomentuj ,,Pan jest pasterzem moim, niczego mi nie braknie”. fot. FB Włókniarz Częstochowa/Grzegorz Misiak

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa do połowy domowego starcia z FOGO Unią Leszno dzielnie walczył o pierwsze punkty. Znów jednak na staraniach się skończyło, bo w drugiej części spotkania leszczynianie wskoczyli na wyższy poziom.

[ZT]40112[/ZT]

Pojedynek pod Jasną Górą miał oczywiście zdecydowanego faworyta, wszak Lwy w poprzednich spotkaniach nie wygrały ani razu, choć akurat ostatnio dzielnie powalczyły w Lublinie, gdzie przegrały ,,tylko” różnicą 10 punktów.

Unia objęła prowadzenie w tym meczu już w pierwszym biegu. W cuglach wygrali go Rew z Cookiem. W biegu juniorów sposób na Parnitskyiego znalazł jednak Szymon Ludwiczak. Bieg ten powtarzano, bo w pierwszym podejściu przeszarżował Emil Konieczny, który ostrym wejściem w drugi łuk ,,ściął” Franiszka Karczewskiego. Leszczynianin został wykluczony, a dodatkowo otrzymał od sędziego żółtą kartkę. Włókniarz mocno się stawiał. Dość powiedzieć, że pięć kolejnych wyścigów kończyło się remisami. Dopiero w ósmym Cook z Zengotą powiększyli przewagę Byków do 6 punktów. Po chwili jednak nastroje w obozie leszczyńskim diametralnie się pogorszyły. Rozpychający się w 9 biegu Rew, jadący przy krawężniku nie ustrzegł się uślizgu. Australijczyk stracił panowanie nad motocyklem, zabierając ze sobą Janusza Kołodzieja. Upadek gości wyglądał fatalnie. Obaj wstali po dłuższym czasie z toru, ale kapitan leszczyńskiej drużyny z grymasem bólu na twarzy. Już na torze podejrzewano, że mogło dojść do kontuzji obojczyka. Późniejsze badania w szpitalu tylko to potwierdziły. ,,Koldiego” czeka kilkutygodniowa przerwa w startach poprzedzona operacją zespolenia obojczyka.

W powtórce biegu bez wykluczonego Rew i z zastępującym Kołodzieja – Parnitskyim Włókniarz wykorzystał szansę i przywiózł dublet, co sprawiło, że na tablicy wyników z perspektywy gospodarzy było tylko (26:28). Strata Kołodzieja podziałała jednak na gości jak płachta na przysłowiowego Byka. Z kolejnych czterech biegów goście wygrali trzy razy podwójnie i mogli kontrolować spotkanie. Ostatecznie wygrali pod Jasną Górą 52:38, ale do domów w związku z kontuzją swojego kapitana wracali na pewno z mieszanymi uczuciami, wszak Kołodziej właśnie wracał do wysokiej dyspozycji. W kolejnych meczach Uniści na pewno będą musieli się mierzyć z ciężarami, bo za doświadczonego zawodnika nie będą mogli stosować przepisu o zastępstwie zawodnika.

-Jechaliśmy w szczególnym ,,świętym” mieście i tak się składa, że ostatnio często słuchałem remiksu pewnej piosenki. Tutaj było podobnie i fajnie łączy się z tym miejscem, czyli Częstochową mianowicie ,,Pan jest pasterzem moim, niczego mi nie braknie”. Ten remiks tak mi siedzi w głowie, że dzisiaj chyba mi to pomogło, bo dobrze się tutaj czułem, dobrze w ten mecz wszedłem, czułem luz, taki, którego jeszcze w tym sezonie nie poczułem. Podejmowałem dobre decyzje, jechałem ofensywnie. Była trochę taka sytuacja z Keynanem Rew, gdzie na wyjściu z pierwszego łuku zawęziłem tor jazdy i miał po biegu do mnie pretensje, ale szybko sobie to wyjaśniliśmy – powiedział Grzegorz Zengota.

-Robimy wszystko, aby poprawić nasze wyniki. Nie są one takie, jakich wszyscy oczekujemy, ale mogę obiecać jedno – nie poddajemy się. Bedziemy walczyć i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby Włókniarz pozostał w PGE Ekstralidze – powiedział Mariusz Staszewski, trener Krono-Plast Włókniarza Częstochowa.

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – FOGO Unia Leszno 38:52

Krono-Plast Włókniarz: Rohan Tungate - 8+1 (w,1*,3,1,3), Mads Hansen – 8+2 (2,2,2*,1,1*) Jakub Miśkowiak - 6 (1,3,0,2,-), Sebastian Szostak - 2+1 (1*,0,1,-), Jaimon Lidsey – 8 (2,3,1,0,0,2), Szymon Ludwiczak - 5+2 (3,1*,0,1*,0), Franciszek Karczewski - 1 (1,d,-), Alan Ciurzyński - ns

FOGO Unia: Keynan Rew – 10 (3,2,w,3,2), Janusz Kołodziej - 4 (3,1,u/-,-), Ben Cook - 12+2 (2*,2,3,2*,3), Grzegorz Zengota – 9+4 (3,1*,2*,2*,1*), Piotr Pawlicki - 9 (0,3,3,3,0), Nazar Parnitskyi - 8+1 (2,0,1,2*,3), Emil Konieczny - 0 (w,0,0), Kuba Wojtyńka - ns

(Andrzej Bartkowiak)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu magazynzuzel.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%