Stelmet Falubaz Zielona Góra wreszcie zadowolił swoich kibiców. W 10 kolejce spotkań PGE Ekstraligi odniósł długo wyczekiwane drugie zwycięstwo w lidze, okazując się nieznacznie lepszy od Betard Sparty Wrocław.
[ZT]40115[/ZT]
Falubaz przystąpił do spotkania już ze swoimi rekonwalescentami: Dominikiem Kuberą oraz Damianem Ratajczakiem. Lepiej wypadł junior, który może być zadowolony. Jednak także Kubera dokładał ważne punkty, choć zapewne liczył na nieco lepszy powrót do ligowego ścigania. Po drugiej stronie na torze pojawił się już Artiom Łaguta, ale zabrakło Mikkela Andersena oraz Daniela Bewleya.
Zielonogórzanie rozpoczęli od bardzo mocnego uderzenia, czego raczej nikt się nie spodziewał. Trzy pierwsze wyścigi kończyły się podwójnymi zwycięstwami, co przełożyło się na szybkie, wysokie prowadzenie drużyny Grzegorza Walaska 15:3! Spartanie jednak ,,ogarnęli” temat i sukcesywnie zaczęli odrabiać straty. W 5 i 6 biegu dwukrotnie przywieźli dublety i z wysokiego prowadzenia gospodarzy zostało 6 punktów. 9 bieg porzyniósł kolejne podwójne zwycięstwo gości (Łaguta-Janowski) i z przewagi Zielonogórzan w tym momencie pozostały tylko 2 ,,oczka” Na tym etapie meczu oba zespoły wymieniały między sobą takie mocne ciosy. Gdy w biegu numer 12 dublet przywiózł Ratajczak z Huryszem miejscowi znów mogli wziąć nieco głębszy oddech (42:36). Tego prowadzenia nie oddali już do końca meczu, pieczętując wygraną w całym spotkaniu już po 14 biegu, wygranym przez Leona Madsena. Wrocławianie jednak walczyli ambitnie do końca, pomimo że nic więcej w tym meczu już nie mogli zrobić, prócz zgarnięcie bonusa. W biegu, który był królewskim deserem goście wygrali jeszcze 4:2, ale całe spotkanie zakończyło się sukcesem drużyny z Ziemi Lubuskiej 47:43. Niewiele to zmienia w tabeli jeśli chodzi o Falubaz, ale wlewa nadzieje, że teraz może już być tylko lepiej, choć play-off już dawno temu zespołowi odjechał.
-To jest nowy dzień. Zaczęliśmy od nowa. Wreszcie się udało. Dziękujemy wszystkim kibicom, którzy nas wspierali. Chcielibyśmy, aby to tak wyglądało w dalszej części sezonu. Pomyśleliśmy sobie, że dziś musi być ten nowy początek i faktycznie się udało. Nareszcie w Zielonej Górze odjechaliśmy ten mecz tak, jak powinniśmy – mówił Leon Madsen przed kamerami Canal+
Stelmet Falubaz: Leon Madsen - 9+1 (2*,3,1,d,3), Mitchell McDiarmid - 1 (1,0,-,-), Dominik Kubera - 6+1 (3,1,2*,t,0), Andrzej Lebiediew - 7 (3,0,3,1,0), Przemysław Pawlicki - 8+1 (2*,0,2,2,2), Oskar Hurysz - 8+3 (2*,3,1*,0,2*), Damian Ratajczak - 8+1 (3,1,3,1*), William Cairns - NS
Betard Sparta: Artiom Łaguta - 10+2 (1,w,2*,3,2*,2), Maciej Janowski - 12+2 (1,3,3,2*,1,1*,1), Anders Rowe - NS (-,-,-,-,-), Daniel Bewley – ZZ, Brady Kurtz - 15 (0,2,3,1,3,3,3), Nikodem Mikołajczyk - 3 (1,2,0), Marcel Kowolik - 1+1 (0,1*,0), Bartłomiej Kowalski - 2+1 (0,2*,0,0)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu magazynzuzel.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz