W zaległym spotkaniu PGE Ekstraligi Betard Sparta Wrocław nie miała większych problemów z pokonaniem mocno osłabionej Gezet Stali Gorzów. Drużyna ze stolicy Dolnego Śląska w drugiej części meczu zdecydowanie dominowała nad swoim rywalem.
[ZT]40142[/ZT]
Wiemy doskonale jak skonstruowany jest skład Stalowców. Gdy w ostatnim czasie kontuzji doznali: Jack Holder oraz Adam Bednar wszyscy zdawali sobie sprawę z tego, że misja drużyny z grodu nad Wartą na Stadionie Olimpijskim będzie z gatunku tych niemożliwych do wykonania. Początek meczu pokazał jednak, że jadąca w mocno eksperymentalnym składzie Stal jest w stanie nawiązać walkę. Po porażce w inauguracyjnym wyścigu kibice Sparty przecierali oczy ze zdumienia, gdy w biegu juniorskim ich para (Mikołajczyk-Kowolik) przegrała z duetem: Paluch-Kordun. O ile postawa tego pierwszego zaskoczeniem nie była, to już postawa Korduna i owszem. Ten jechał jak stary ,,wyga” i pewnie dowiózł drugie miejsce do mety. Po dwóch wyścigach było więc 6:6. Po chwili jednak to gospodarze wygrali dubletem i znów znaleźli się na prowadzeniu. Stal jednak nie zamierzała tanio sprzedać skóry, czego dowodem były trzy kolejne remisy i wynik po sześciu biegach (20:16). Sprawę ,,załatwiła” jednak potem seria Spartan pomiędzy siódmym, a dziesiątym biegiem. Te wygrywali gospodarze i przed dłuższą przerwą prowadzili już 38:22. Kolejny biegowy remis w 11 biegu dnia zapewnił w tym momencie drużynie Piotra Protasiewicza wygraną w meczu, a co za tym idzie pełną pulę. W dwóch ostatnich wyścigach kierownictwo Sparty postanowiło dać szansę młodzieży i rezerwowemu – Andersowi Rowe. Stal to wykorzystała. Odrobiła w nich 6 punktów, ale całe spotkanie w pełni kontrolowane przez miejscowych zakończyło się wynikiem 51:39. Gospodarze nie mieli w tym meczu słabszych punktów. Z taką siłą Stal nie była w stanie nic więcej zrobić, jak zaprezentować ambicję. Ta pozwoliła z meczu wyjść z twarzą. Dodajmy, że trzy duże punkty Sparty spowodowały, że teraz już nie dwa, a trzy zespoły PGE Ekstraligi są na samej górze tabeli. Poza Bayersystem GKM Grudziądz i FOGO Unią Leszno – 14 punktów mają też żużlowcy ze stolicy Dolnego Śląska.
Betard Sparta: Artiom Łaguta - 10 (3,3,1,3,-,-), Maciej Janowski - 11+1 (3,3,2*,3,-), Bartłomiej Kowalski - 11+1 (2*,3,3,3,-), Daniel Bewley – zz, Brady Kurtz - 8+1 (2*,3,3,w,-), Nikodem Mikołajczyk - 6+1 (1,0,2*,2,1), Marcel Kowolik - 3 (0,0,1,2), Anders Rowe - 2+1 (0,1,1*,0,0)
Gezet Stal: Hubert Jabłoński - 1+1 (0,1*,0,0,-), Marcel Szymko - ns (-,-,-,-,-), Paweł Przedpełski - 6 (1,2,1,1,1), Oskar Chatłas - 5+2 (1*,1*,0,3), Anders Thomsen - 10 (1,2,2,2,3), Oskar Paluch - 7+1 (3,2,0,2*), Igor Kordun - 2+1 (2*,0,0), Mathias Pollestad - 8 (0,2,1,2,3)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu magazynzuzel.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz