Rozmowa z Bastianem Pedersenem, zawodnikiem Bayersystem GKM Grudziądz. Rozmawia Jordan Graham. Wywiad publikujemy także w języku angielskim, by mogli się z nim zapoznać również fani żużla spoza naszego kraju. Bastian Pedersen, jeden z najciekawszych młodych żużlowców, opowiada Magazynowi Żużel o transferze do GKM Grudziądz, presji nazwiska, rywalizacji w składzie i ambicjach na sezon 2026. Duńczyk zdradza także, jak wygląda jego droga do Grand Prix i czego oczekuje od nadchodzących rozgrywek.
[ZT]39498[/ZT]
Bastian, nazwisko Pedersen ma ogromną historię w żużlu, a teraz trafiasz do GKM Grudziądz — klubu, z którym związana była także Twoja rodzina. Jak bardzo jest to dla Ciebie wyjątkowe?
To naprawdę ekscytujące ścigać się w tym samym klubie, co mój tata i mój wujek Niki. Ale dla mnie to po prostu normalny klub, więc nie czuję dużej presji ani tego, że muszę być kimś więcej, niż jestem.
Czy podzielili się z Tobą radami dotyczącymi klubu? Czy ich historia miała wpływ na Twoją decyzję?
Mój tata nie mówił zbyt wiele — powiedział tylko, że to dobry klub, więc warto spróbować. Niki podkreślał, że to jeden z najbardziej przyjaznych klubów.
Jak przebiegała Twoja aklimatyzacja w GKM?
Język nie stanowi już problemu. Jestem w Polsce od pięciu–sześciu lat, więc czuję się tutaj dobrze. Wszystko jest w porządku.
Jak drużyna pomogła Ci się odnaleźć?
Wszyscy byli bardzo pomocni. Jeśli miałem problemy, dawali wskazówki — dotyczące ustawień czy linii jazdy. To naprawdę świetna grupa ludzi.
Przed Wami start sezonu 12 kwietnia przeciwko Gorzowowi. Jakie są Twoje emocje?
Jestem bardzo podekscytowany, ale też zdenerwowany. To pierwszy oficjalny mecz sezonu i wiem, że będzie wymagający. Dam z siebie wszystko.
Jakie masz oczekiwania wobec siebie?
Dobrze startować, a jeśli nie — skutecznie wyprzedzać i zdobywać punkty. Zobaczymy, jak to się ułoży.
Dlaczego zdecydowałeś się na transfer z Torunia do Grudziądza?
Miałem jeździć dla Torunia, ale trochę obawiałem się poziomu Ekstraligi. Tam są bardzo doświadczeni zawodnicy, jeżdżący w Grand Prix. Kiedy jednak podjąłem decyzję, okazało się, że klub zakontraktował już Noricka Bloedorna, więc musiałbym z nim rywalizować o miejsce w składzie. Nie chciałem takiej sytuacji, dlatego zdecydowałem się na GKM — choć tutaj również muszę walczyć o miejsce z Beau Baileyem.
Czy rywalizacja w Toruniu mogłaby Cię bardziej rozwinąć?
Być może, ale przy słabszym początku sezonu mógłbym stracić miejsce w składzie. W GKM też muszę się wykazywać, ale mam większą stabilność.
Masz 19 lat i już spore osiągnięcia. Jak oceniasz swój rozwój?
Idę do przodu krok po kroku. Z każdym sezonem jestem coraz lepszy i bardziej doświadczony.
Czujesz, że jesteś w odpowiednim miejscu?
Chciałbym już być w Grand Prix, ale to jeszcze trochę za wcześnie. Wciąż się uczę od takich zawodników jak Max Fricke, Tarasenko czy Michael Jepsen Jensen.
Jak ważne jest ich wsparcie?
To bardzo ważne. Dorastając, oglądałem ich rywalizujących w Grand Prix i w ligach klubowych, a teraz ścigam się obok nich. Jeśli jednak będę miał odpowiednią prędkość, doświadczenie i technikę, wierzę, że mogę z nimi rywalizować.
Jak ważne jest budowanie własnej tożsamości?
To dla mnie kluczowe. Chcę, żeby ludzie znali mnie jako Bastiana Pedersena, a nie tylko przez pryzmat nazwiska.
Cele na sezon?
Zdobywać punkty w Ekstralidze i startować w SGP2. Po poważnym upadku w poprzednim sezonie, który wykluczył mnie z kwalifikacji i mistrzostw Danii, moim celem jest powrót do rywalizacji i walka o miejsce w czołowej piątce SGP2.
Czy to może być przełomowy rok?
Tak, myślę, że tak. To szansa na zdobycie dużego doświadczenia.
Jakaś wiadomość dla kibiców GKM?
W sezonie 2026 zobaczycie świetny żużel — i nowego Pedersena na torze.
Wersja angielskojęzyczna
Bastian, the Pedersen name obviously has a strong history in speedway, and now you find yourself at GKM Grudziądz — a club your family has also been part of. How special is that for you?
It’s actually pretty exciting to be racing at the same club like my dad did, and like Niki did — my uncle. But for me, it’s just a normal club, so I don’t feel like I have big pressure or that I have to be more than what I am.
Have they shared any advice with you about the club? Did their history influence your decision?
My dad hasn’t really said anything about the club. He just said it’s a good club compared to some others, so we should go for it.
I spoke with Niki about it and he said it’s one of the most welcoming clubs.
How have you found settling into GKM so far?
The language is pretty basic for me now. I’ve been in Poland for five or six years, racing for four or five, so it’s good. Everything here is okay — I’m settled.
How have your teammates helped you settle in?
Everybody’s been really nice and welcoming. If I’ve had any problems, they’ve helped — suggesting things to try, helping with setups and racing lines. They’re good guys.
Looking ahead to the new season starting April 12th against Gorzów — how excited are you?
I’m thrilled, but also really nervous. It’s the first official race of the season and I know it’ll be tough. I’ll have to work really hard to score points, but I’ll do my best.
What expectations have you set for yourself?
Make good starts. If not, make good passes. Score some points. I’ll just take it as it comes.
You moved from Toruń to Grudziądz — what was behind that decision?
I was supposed to race for Toruń this season, but I was a bit scared of racing in the Ekstraliga because of the level. The riders are very strong — experienced, Grand Prix riders. I thought maybe I should wait a year or two. I spoke with some Danish riders and they said I should just go for it and gain experience. When I told Toruń, they had already signed Norick Bloedorn, so I would have had to fight him for a place in the team. Given we are rivals, I didn’t really want that situation. Then GKM contacted me and I saw it as a good opportunity — even though I still have competition with Beau Bailey for a spot.
Could that competition at Toruń have improved you?
Maybe, but if I started badly, I could lose my place and not get the same amount of racing. At GKM, I still have to perform because they can replace me, but there’s a bit more stability and confidence to build from.
You’re only 19 and already achieving a lot — representing Denmark and winning medals. How do you reflect on your development?
It’s going well. I’m improving step by step every season — getting wiser both on and off the track. My experience is getting better all the time.
Do you feel ahead of where you expected to be?
Of course I’d love to already be in the GP, but it’s probably a bit too early. I’m happy where I am, but I want to go higher. I’m still learning compared to riders like Max Fricke, Tarasenko and Michael Jepsen Jensen.
How important is it having riders like that around you?
Really important. Growing up, I used to watch them compete in the GP and for their clubs, and now I find myself racing alongside them. But if I have the speed, experience and technique, I believe I can compete with them.
How important is it to build your own identity with the Pedersen legacy?
That’s what I’m working for. People know Niki Pedersen, but I want them to know who Bastian Pedersen is. I’m a completely different person.
What are your goals for this season?
Score good points in the Ekstraliga and compete in SGP2. After a big crash last season ruled me out of the qualifiers and the Danish Championships, my focus now is on getting back and pushing for a top-five finish in SGP2.
Is this a breakthrough year for you?
I think so. The Ekstraliga will give me experience that I can use in SGP2 and in Denmark.
Final message to the GKM fans?
In 2026, they’re going to see some amazing speedway — and a new Pedersen on the track.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu magazynzuzel.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz