Strona główna Ekstraliga Mateusz Bartkowiak pod ścianą - wóz albo przewóz

Mateusz Bartkowiak pod ścianą – wóz albo przewóz

-

Wychowanek gorzowskiej Stali Mateusz Bartkowiak znalazł się na rozdrożu i musi podjąć niełatwą decyzję. Żużlowiec chce kontynuować karierę w GKM Grudziądz, do którego był wypożyczony z macierzystego klubu. Stal jednak nie chce oddać/sprzedać swojego młodego zawodnika.

Formalnie Bartkowiak jest zawodnikiem Stali. Zawodnik chce jednak nadal startować w GKM i liczy, że kluby osiągną porozumienie. GKM jest gotów zapłacić za transfer zawodnika. Tylko Stal pieniędzy nie chce, bo chce mieć Bartkowiaka. Sytuacja wydaje się być patowa. Tym bardziej, że Bartkowiak zagroził, że jest w stanie podjąć decyzję nawet o zakończeniu kariery.

Czytaj więcej  Krzysztof Kasprzak na musiku

(fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda) Mateusz Bartkowiak znalazł się na rozdrożu

Czytaj więcej  Stal vs Włókniarz: dwugłos prezesów przed zielonym stolikiem

Gorzowianie początkowo mieli inne plany względem Bartkowiaka. Chcieli sprowadzić Bartłomieja Kowalskiego z Włókniarza Częstochowa i umożliwić swojemu wychowankowi kontynuowanie kariery w GKM. Spodziewali się, że Bartkowiak może wybrać taki wariant i jak się okazało, mieli rację.

Sytuacja skomplikowała się jednak dla Bartkowiaka i Stali, gdy Bartłomiej Kowalski zamiast do Gorzowa trafił do Betard Sparty Wrocław. Gorzowianie przygotowują do startów w lidze młodego Oskara Palucha. Utalentowany adept wskoczy do składu w miejsce Jasińskiego, który w tym roku skończył wiek juniora. Bartkowiak miałby też miejsce w składzie żółto-niebieskich.

Reklama

Wydaje się, że Bartkowiak albo będzie zawodnikiem Stali, albo zakończy karierę – takiego rozwiązania nie wyklucza. Zawodnik ma ważny kontrakt w Gorzowie do końca października 2024. Jeśli nie rozpocznie przygotowań, odmówi reprezentowania macierzystego klubu, grożą mu konsekwencje – także finansowe.

Trwa przysłowiowe przeciąganie liny pomiędzy Bartkowiakiem i gorzowskim klubem. Na decyzje w sprawie przyszłości zawodnika czekają sternicy klubu żużlowego z Grudziądza.

Reklama

Must Read

“To pozytywne zaskoczenie, bo mówiło się o dużo słabszych zawodnikach”

Rozmowa ze Stanisławem Burzą – wychowankiem i byłym zawodnikiem Unii TarnówJeszcze Unia nie zginęła. Choć jaskółki pofrunęły naprawdę nisko. Wygrzebie się Tarnów z tej...