Strona główna Aktualności Nerwowo w Częstochowie

Nerwowo w Częstochowie

-

Eltrox Włókniarz Częstochowa w czterech meczach zdobył tylko dwa punkty. Wyniki Lwów rozczarowują. Sytuacja zaczyna robić się nerwowa.

Zawodzą nie tylko nowi zawodnicy Włókniarza, ale również jego liderzy, a przynajmniej kreowani na liderów zespołu, Leon Madsen i Fredrik Lindgren. Biało – zieloni przegrali na własnym torze z Fogo Unią Leszno i Betard Spartą Wrocław. Czarę goryczy przelała niedzielna porażka z drużyną ze stolicy Dolnego Śląska. Nie chodzi tylko o wysoki wynik, ale przede wszystkim o styl, jak gospodarze zaprezentowali. I co ważne, wrocławianie startowali bez jednego ze swoich asów Taia Woffindena, korzystając z zastępstwa zawodnika.

Czytaj więcej  Gra o tron

Sytuacją zaniepokojony jest prezes częstochowskiego klubu Michał Świącik (fot. Magazyn Żużel)

Zaraz po meczu były trener Włókniarza Marek Cieślak pytał na antenie TV nSport+ Jakuba Miśkowiaka, co dalej? Zawodnik mówił, że potrzebne jest spotkanie i analiza, wyciągniecie błędów.

– Po co takie gadki, kto będzie gadał, kto będzie analizował – dopytywał Cieślak, jakby trochę nie wierzył w siłę sztabu szkoleniowego drużyny.

Czytaj więcej  Unia odpuściła walkę o medale

Sytuacją i przede wszystkim wynikami drużyny jest zaniepokojony prezes częstochowskiego klubu Michał Świącik.

– Niech chłopaki się wezmą do solidnej pracy, być może do zmian sprzętu – mówił prezes Michał Świącik.

Leon Madsen na częstochowskim torze już dawno nie jeździł tak słabo, jak w niedzielę w meczu z Wrocławiem. “Fredka” wygrał tylko jeden bieg. Bartosz Smektała i Kacper Woryna wypadli blado.

Reklama

– Nie może być tak, że jeden z liderów robi tak marne punkty. Być może warto, by się pogodził z Flemmingiem Graversenem i żeby Brian Karger przestał robić sobie tutaj poligon doświadczalny z polskiej ligi. Ja proponuję, żeby robił to sobie w duńskiej kadrze, jak Leon tam będzie jeździł. Ja na to nie pozwolę, żeby tutaj zawodnik, który jest kreowany na lidera, woził tak marne punkty. Ktoś, kto się zna na żużlu, to widzi, że tych jego punktów brakuje. Te motocykle są bardzo wolne, a poza tym, to kto na tym jeździ w Ekstralidze? Nikt!

Przed Włókniarzem w niedzielę (16 maja) wyjazdowy mecz z eWinner Apatorem Toruń.

Reklama

Poprzedni artykułPatryk Dudek nie wystarczył
Następny artykułDwaj kosmici Sparty

Must Read

“To pozytywne zaskoczenie, bo mówiło się o dużo słabszych zawodnikach”

Rozmowa ze Stanisławem Burzą – wychowankiem i byłym zawodnikiem Unii TarnówJeszcze Unia nie zginęła. Choć jaskółki pofrunęły naprawdę nisko. Wygrzebie się Tarnów z tej...