Damian Dróżdż jeszcze tydzień temu mówił, że jest to jego koniec z żużlem. Zawodnik, który w tym roku reprezentował drugoligowy Metalika Kolejarz Rawicz nie dostał propozycji podpisania kontraktu. Nikt nie zadzwonił, nikt nie pytał, więc zawodnik chciał porzucić żużel, swoją pasję do motocykli i wyścigów.
Popularny "Dżordż" stanął pod ścianą, ale jednak nie poddał się i dobrze zrobił. Zawodnik znalazł możliwość uniknięcia karencji, gdyż załatwił temat - podpisał kontrakt ze Śląskiem Świętochłowice. Wiadomo, że klub z Górnego Śląska nie posiada drużyny ligowej, ale występuje w strukturach Polskiego Związku Motorowego i może podpisać kontrakt z zawodnikiem. Dróżdż skorzystał, teraz ma trochę więcej czasu na znalezienie klubu, który umożliwi mu starty w lidze.
Dróżdż nie jest jedynym zawodnikiem, który skorzystał z uprzejmości śląskich działaczy. Tak zwane kontrakty warszawskie (nie zawierają aneksu finansowego) podpisali ze Śląskiem także Bartosz Szymura, Andrea Popa i Jakub Valkovic oraz startujący w klasie motocykli o pojemności silnika 250cc, Bartłomiej Kubica.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz