Aktualności żużlowe, Speedway na gorąco

Zamknij

Co ten ,,Synek” narobił. Woryna wchodzi z buta w Grand Prix!

Andrzej Bartkowiak 14:23, 03.05.2026 Aktualizacja: 14:25, 03.05.2026
Skomentuj Co ten ,,Synek” narobił. Woryna wchodzi z buta w Grand Prix! fot. FIM Speedway

Za nami pierwsze Grand Prix w nowym sezonie. Pierwsze ściganie o tytuł indywidualnego mistrza świata odbyło się w Landshut. Pierwszych 12 biegów nie mogło zachwycić kibiców, bo tor nie sprzyjał walce.

[ZT]39695[/ZT]

To była raczej walka zawodników z torem, bo wydaje się, że odpowiedzialni za to ludzie postanowili zespuć żużlowe śwęto. Krytyki przed kamerami nie szczędzili sami żużlowcy, może poza Danielem Bewleyem, bo ten z reguły jedzie tak, że im trudniej, tym dla niego lepiej. Brytyjczyk nawet jak nie wygrał momentu startowego, to i tak za chwilę potrafił przedrzeć się na czoło stawki. Po trzech seriach miał komplet punktów, a cała reszta była też w grze przynajmniej o TOP10. Biegu nie mógł wygrać Bartosz Zmarzlik, który też nie czuł się na takiej nawierzchni najlepiej. Mistrz świata zbierał ,,dwójki”. Problemy miał też Brady Kurtz. Po dwóch słabych biegach zaskoczył wszystkich debiutant z Ukrainy – Nazar Parnitskyi, który wypalił w czwartego pola i wygrał zdecydowanie bieg w mocnej obsadzie zostawiają za plecami Holdera, Lindgrena oraz Lamberta, którzy liczyli się w walce o wysokie cele. Ukrainiec Landshut jednak nie zawojował, bo ostatecznie zajął 11 miejsce.

Po 12 biegach nastąpiła dłuższa, bo 30-minutowa przerwa na kosmetykę toru. Phil Morris wcześniej nie żałował wody, ale chyba w końcu posłuchał chyba zawodników. Niewielu kibiców spodziewało się, że ta przerwa wpłynie na jakość ścigania. Trzeba przyznać jednak, że wreszcie widzieliśmy trochę walki. Co ważne wszyscy Polacy skrzętnie gromadzili punkty, choć w 14 biegu sytuację skomplikował sobie Kacper Woryna podpuszczony przez Jasona Doyle'a. Australijczyk ruchem ciała wpuścił Polaka w taśmę. Do ostatniej serii czekaliśmy z kolei na pierwsze indywidualne zwycięstwo Zmarzlika. 11 punktów co ciekawe pozwoliło mu wjechać wraz z Bewleyem bezpośrednio do wielkiego finału, bo Brady Kurtz nie potrafił sobie na koniec rundy zasadniczej poradzić sobie z Robertam Lambertem. Prawdziwy popis kunsztu i odwagi dał chwilę wcześniej, w 19 biegu Bewley, który po 4 seriach miał komplet 12 punktów. Brytyjczyk fatalnie przespał start, ale potem napędzał się po szerokiej. Mijał kolejnych rywali, a na mecie rzutem na taśmę wyprzedził jeszcze Lebiediewa.

Po podliczeniu punktów okazało się, że poza Zmarzlikiem, który mógł się już szykować do wielkiego finału w biegach ostatniej szansy mamy wszystkich pozostałych Polaków. Dudek zgromadził 9 punktów, Woryna – 8, a Dominik Kubera – 6, co dało ostatnie miejsce w TOP10, uprawniające do jazdy w półfinale.

W pierwszym z nich znakomicie spod taśmy wystrzelił Woryna, który zamknął Kurtza i pomknął po pierwszy swój finał Grand Prix w życiu. Australijczyk ostatecznie dojechał czwarty, wyprzedzony jeszcze przez Doyle'a oraz Holdera. W drugim półfinale niestety Polacy byli tłem. Dudek i Kubera przyjechali za plecami Lamberta oraz Lindgrena, który stracił prowadzenie na rzecz Brytyjczyka.

Finał okazał się być zaskakujący. Nie Bewley i nie Zmarzlik wystąpili bowiem w rolach głównych. Zajęci walką między sobą Brytyjczycy nie przypilnowali Woryny, który wykazał się największym sprytem. Polak uciekł, a za nim się kotłowało. Ostatecznie drugi był niepokonany dotąd Belwey, a trzecim miejscem musiał się zadowolić Bartosz Zmarzlik.

 

Pracuję nad tym z ludźmi w parkingu, którzy są niewidoczni. To jest po prostu ciężka praca na bieżąco. Dziękuję wszystkim Polakom, którzy przyjechali tu na Bawarię dla Hanysa jak jedzie – powiedział w swoim stylu z humorem Kacper Woryna, który jest jedenastym Polakiem w historii, który stanął na najwyższym stopniu podium Grand Prix.

Wyniki Grand Prix – Landshut

1. Kacper Woryna (Polska) - 11+3 (1,2,3,t,2,3) - 20 pkt GP

2. Daniel Bewley (Wielka Brytania) - 17 (3,3,3,3,3,2) - 18

3. Bartosz Zmarzlik (Polska) - 12 (2,2,2,2,3,1) - 16

4. Robert Lambert (Wielka Brytania) - 9+3 (3,1,0,2,3,0) - 14

5. Fredrik Lindgren (Szwecja) - 8+2 (1,2,1,3,1) - 12

6. Jason Doyle (Australia) - 7+2 (1,3,0,2,1) - 11

7. Patryk Dudek (Polska) - 9+1 (3,0,2,1,3) - 10

8. Jack Holder (Australia) - 7+1 (3,1,2,0,1) - 9

9. Brady Kurtz (Australia) - 10+0 (2,3,0,3,2) - 8

10. Dominik Kubera (Polska) - 6+0 (0,3,2,1,0) - 7

11. Nazar Parnicki (Ukraina) - 6 (1,0,3,1,1) - 6

12. Andrzej Lebiediew (Łotwa) - 6 (2,1,1,0,2) - 5

13. Norick Bloedorn (Niemcy) - 6 (0,1,1,2,2) - 4

14. Max Fricke (Australia) - 5 (0,2,0,3,0) - 3

15. Michael Jepsen Jensen (Dania) - 4 (0,0,3,1,0) - 2

16. Leon Madsen (Dania) - 3 (2,0,1,0,0) - 1

17. Kevin Woelbert (Niemcy) - 0 (0) - 0

18. Valentin Grobauer (Niemcy) - ns - 0

(Andrzej Bartkowiak)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu magazynzuzel.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%