Krzysztof Buczkowski, delikatnie mówiąc, nie zaliczy tegorocznego sezonu do udanych. Zawiódł prezesa i zarząd MrGarden GKM Grudziądz oraz kibiców grudziądzkiego klubu. "Buczek" jest wychowankiem GKM i jego występy maja podwójną wartość dla dużej części kibiców.
Sporo fanów wspiera go w trudnym okresie kariery, ale są też tacy, którzy go nie oszczędzają. dzisiaj w Grudziądzu najczęściej zadawane pytanie brzmi: co z drużyną, co z Buczkowskim?
Zostanie? (fot. Magazyn Żużel)
Wiadomo, że odchodzi Artiom Łaguta. Niepewna jest przyszłość Przemysława Pawlickiego. O ile żużlowiec z Leszna prawdopodobnie będzie musiał szukać nowego pracodawcy, to Krzysztof Buczkowski może liczyć na jeszcze jeden kredyt zaufania. Władze grudziądzkiego klubu chcą mu pomóc, chcą dać szansę i wyciągnąć go z kryzysu.
- Odbyliśmy dwie rozmowy. Jest chęć współpracy z obu stron. Władze klubu podjęły ze mną rozmowy, bo chcą mi pomóc i chcą zaufać po raz kolejny. Ja też chce współpracować, ale wiadomo, że nie wszystko zależy ode mnie. Chciałbym sportowo się odbudować i GKM zamierza podać mi rękę - mówi Krzysztof Buczkowski.
"Buczek" w meczu z Betard Spartą Wrocław zaliczył 900. bieg w ekstralidze. Jest szansa, że Buczkowski zostanie w GKM na kolejny sezon. Rozmowy trwają.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu magazynzuzel.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz