Zamknij

Ostatni rok Orła Łódź?

12:59, 01.05.2024 Aktualizacja: 13:18, 01.05.2024
Skomentuj fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda fot. Magazyn Żużel /Mariusz Cwojda

Ten mecz mógł mieć duże znaczenie dla tabeli na koniec sezonu. Orzeł Łódź uległ na własnym torze uznawanemu za głównego pretendenta do spadku z Metalkas 2 Ekstraligi PSŻ Poznań. W ten sposób to Orzeł stał się ,,czerwoną latarnią” rozgrywek. Jak należało się spodziewać nie trzeba było długo czekać na komentarz Witolda Skrzydlewskiego, który od lat łoży na klub ogromne pieniądze.

[ZT]33965[/ZT]

Po takiej porażce komentarz honorowego prezesa Orła mógł być tylko jeden, oczywiście krytyczny. Skrzydlewski od lat powtarza, że na żużlu za bardzo się nie zna, ale skoro wydaje ze swoją rodziną dużo pieniędzy na zespół, to wymaga choć trochę przyzwoitości, jeśli chodzi o jej dokonania. Ta nie popisała się już trzeci raz w obecnych rozgrywkach. Na koncie Łodzian nie ma punktów i sytuacja już teraz stała się trudna.

-To była porażka na własne życzenie. Zgubiła nas pewność siebie. Dlaczego drużyna nie trenowała w przeddzień tego spotkania. Nie będę krytykował trenera. Na żużlu się nie znam, ale jak mówią eksperci warunki pogodowe i temperatura zmieniają charakterystykę pracy silników. Tymczasem zawodnicy trenowali ostatnio, gdy było około 10 stopni. Po tej porażce jesteśmy teraz głównym pretendentem do spadku. To był dla nas mecz prawdy. Egzamin został oblany. Jeśli zawodnicy mają ambicje, to mam nadzieję, że udowodnią, że wcześniejsze spotkania to były wpadki – mówi Witold Skrzydlewski.

[reklama]

Teraz przed ekipą z Łodzi bardzo trudne zadanie. Rywal będzie znacznie trudniejszy od tego z Poznania. Na łódzki obiekt w niedzielę zawita INNPRO ROW Rybnik, a więc jeden z kandydatów do wygrania rozgrywek. Trudno przypuszczać, więc po tym co do tej pory prezentował Orzeł, że dojdzie do niespodzianki. W obecnej dyspozycji podopiecznych trenera Macieja Jądera musiałby się stać cud.

Witold Skrzydlewski znów podnosi przy takiej dyspozycji drużyny kwestię dalszego wspierania zespołu. Przy takiej jeździe i braku wyników mówi po raz kolejny, że może czas oddać komuś klub za przysłowiową złotówkę i to bez żadnych długów.

-To trwa już 18 lat jak wykładamy z rodziną ogromne pieniądze. Przed tym sezonem wspominałem, że jak nie będzie na trybunach średniej 6 tysięcy kibiców to znaczy, że nie ma dla kogo robić żużla w Łodzi, a ludzie potrafią mnie obrażać za to, że wykładam pieniądze. Chyba mogę powiedzieć, że obojętne na którym miejscu skończymy ligę, to jest to mój ostatni rok zabawy w żużel. To zaczyna przekraczać finansowe możliwości mojej rodziny – kończy honorowy prezes H.Skrzydlewska Orła Łódź. Pomóż nam rozwijać portal. KUP KOSZULKĘ albo KUP KUBEK  albo POSTAW NAM MAŁĄ KAWĘ ☕

 

(Andrzej Bartkowiak)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz(0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu magazynzuzel.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%