More
    Strona głównaAktualnościUnia Tarnów skusi Janusza Kołodzieja? Będą rozmawiać!

    Unia Tarnów skusi Janusza Kołodzieja? Będą rozmawiać!

    -

    Janusz Kołodziej ponad 20 lat temu zgłosił się do żużlowej szkółki Unii Tarnów i właśnie na Mościcach zdobywał sportowe szlify, następnie licencję żużlową i ligowy debiut. W barwach macierzystego klubu startował do 2009 roku. Na dwa sezony przeprowadził się do Unii Leszno i w 2012 wrócił w szeregi tarnowskich „Jaskółek”. „Koldi” od 2017 roku
    znowu jest zawodnikiem leszczyńskich „Byków”, z którymi w ostatnich latach aż cztery razy z rzędu zdobył drużynowe mistrzostwo Polski.

    Macierzysty klub Kołodzieja w tym roku znalazł się na ostrym wirażu, nie tylko z powodu słabych wyników sportowych, ale jednocześnie z powodu komplikacji organizacyjno-finansowych. Klubowi z Mościć kolejny raz pomoże niezawodny sponsor – Grupa Azoty Tarnów. Będą pieniądze na zbudowanie kadry, zabezpieczenie startów w 2022. Kadra w zasadzie jest już przygotowana, ale niestety tylko na poziomie drugoligowym, gdyż Unia Tarnów w tym roku spadła do najniższej klasy rozgrywkowej. W klubie pojawiły się nowe władze. Może nie wszystkie sprawy personalne zostały zakończone, bo na przykład zawiadujący Unią Grzegorz Habel pracuje jako pełniący obowiązki prezesa. To na razie tylko szczegół, Habel z najbliższymi współpracownikami podjęli się ratowania tarnowskiej Unii.

    Okazuje się, że władze klubu z Tarnowa pragną odkurzyć kontakty z zawodnikami w przeszłości związanymi z „Jaskółkami”. Jednym z nich jest Janusz Kołodziej. Być może dojdzie do współpracy klubu z Mościć z żużlowa akademia Janusza Kołodzieja. Apetyt działaczy byłyby pewnie większy, gdyż powrót „Koldiego” do macierzystego klubu jest marzeniem wielu tarnowskich kibiców. Kołodziej chce jednak nadal ścigać się z najlepszymi w ekstralidze. Posiada ważny kontrakt z leszczyńska Unią. Ale zawodnik nie wyklucza współpracy. Zastrzega jednak, że na razie jest
    za wcześnie na konkrety – bo ich nie ma.

    Reklama

    – Nie chciałbym składać żadnych deklaracji. Nie wiemy, co przyniesie życie. W tym momencie najważniejsze jest, aby Unia odbudowała się i wróciła tam, gdzie jest jej miejsce. Zobaczymy, jak poradzą sobie z tym działacze. Wiadomo, że jestem związany z tarnowską Unią. Ciągle mieszkam w tym mieście i można powiedzieć, że dzielę swoje serce na dwie Unię. Mamy się zresztą spotkać z p.o. prezesa Grzegorzem Hablem i będziemy rozmawiać o współpracy klubu z moją szkółką – powiedział na antenie Radia RDN Małopolska Janusz Kołodziej, czterokrotny indywidualny mistrz Polski, zawodnik Unii Leszno i wychowanek Unii Tarnów.

    Reklama
    - Advertisment -

    Must Read

    Czy kierownictwo Speedway Grand Prix przemyca rosyjskich żużlowców do elity?

    Po to, by wzmocnić rywalizację i podnieść poziom sportowy mistrzostw świata. Coraz częściej pojawiają się głosy, że FIM (Światowa Federacja Motocyklowa) i dyrekcja SGP...